Andrzej Domański o słowach Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Chodzi o darmowe posiłki w szkołach

Andrzej Domański
Domański o Pełczyńskiej-Nałęcz. "Powinna skoncentrować się na swoich zadaniach ustawowych"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Myślę, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powinna skoncentrować się na swoich zadaniach ustawowych - ocenił w "Kropce nad i" w TVN24 Andrzej Domański. Minister finansów komentował stanowisko ministry funduszy i polityki regionalnej w sprawie darmowych posiłków w szkołach.

Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odwiedziła w piątek Dąbrowę Górniczą, gdzie zaprezentowała "pięć przykazań otwartości fiskalnej". Stwierdziła między innymi, że należy powiedzieć "totalny stop wszelkim helikopterowym pieniądzom". - Rozrzucanie pieniędzy z helikoptera to fatalny pomysł. Pieniądze muszą iść punktowo, gdzie są potrzebne, a nie na zasadzie rzucamy wszystkim. Na przykład uważam, że to nie jest tak, że wszystkim dzieciom w szkole trzeba dawać darmowy posiłek, ale te, które potrzebują, powinny go dostać - oświadczyła, co spotkało się z buczeniem sali.

- To jest odwaga fiskalna. Nie może być tak, żeby jakiekolwiek dziecko w Polsce, które potrzebuje pomocy, tej pomocy nie dostało, musi dostać. A żeby tak było, to trzeba to naprawdę wycelować - sprecyzowała Pełczyńska-Nałęcz.

O opinię Pełczyńskiej-Nałęcz w kwestii darmowych posiłków dla dzieci w szkołach był pytany w poniedziałek minister finansów Andrzej Domański. - Nie wiem, czy [Pełczyńska-Nałęcz - red.] jest odpowiedzialna za obiady w szkołach. Myślę, że powinna skoncentrować się na swoich zadaniach ustawowych - ocenił w "Kropce nad i" w TVN24.

Szczyt G20 i udział rosyjskiego ministra

Domański był też pytany o forum G20 w Asheville w Karolinie Północnej. Jednym z szeroko komentowanych tematów była obecność rosyjskiego ministra finansów Antona Siłuanowa. Był to pierwszy od rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę osobisty udział Siłuanowa w spotkaniu G20. Spotkało się to z krytyką europejskich delegatów. Ostatecznie żaden przedstawiciel Moskwy nie został dopuszczony do wspólnego zdjęcia uczestników szczytu.

- Przedstawiliśmy na G20 nasze stanowisko bardzo jasno i wyraźnie. Rosja jest brutalnym agresorem, zaatakowała Ukrainę i nie ma mowy o jakiejkolwiek deeskalacji naszych relacji gospodarczych z Rosją - oświadczył.

Zaznaczył również, że musimy wywierać rosnącą presję gospodarczą na Rosję i walczyć z próbami omijania sankcji przez kraj, ponieważ "wiemy, że to działa". - I ja to powiedziałem w trakcie G20. Udało się dokonać pewnego dyplomatycznego zwycięstwa, wypychając ministra finansów, obniżając jego rangę na tym szczycie, ale to strona amerykańska zapraszała - przekazał Domański.

Źródło: TVN24
Czytaj także: