Ruszył w Tatry i nie było z nim kontaktu. Znaleźli jego ciało

Pośrednia Grań Tatry Słowacja shutterstock_2444964243
Ratownik TOPR Piotr Konopka o bezpiecznych wędrówkach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W poniedziałek w słowackich Tatrach odnaleziono ciało polskiego turysty. Wcześniej jego bliscy nie mogli się z nim skontaktować, więc zwrócili się o pomoc do służb. Do akcji poszukiwawczej ruszyli słowaccy ratownicy górscy.

Ciało 27-letniego turysty odnaleziono w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu w słowackiej części Tatr - poinformowała Horska Zachranna Służba (HZS). O zaginięciu mężczyzny słowaccy ratownicy górscy zostali powiadomieni krótko po północy z niedzieli na poniedziałek.

Według informacji przekazanych przez jego bliskich 27-latek wyruszył w niedzielę rano z Łysej Polany w kierunku Doliny Jaworowej. Przez cały dzień nie było z nim kontaktu, a ponieważ do późnych godzin nocnych nie wrócił do domu, rodzina zwróciła się o pomoc do ratowników TOPR z Zakopanego oraz słowackiej HZS.

Ruszył w Tatry i nie było z nim kontaktu. Znaleźli jego ciało

Jak przekazali ratownicy, samochód zaginionego został odnaleziony na parkingu na Łysej Polanie, ale do mężczyzny nie można było się dodzwonić. Słowackiej policji udało się ustalić lokalizację jego telefonu.

Jeszcze w nocy w teren wyruszyli ratownicy HZS ze Starego Smokowca. Do poszukiwań dołączyli operatorzy dronów i przewodnicy z psami ratowniczymi. W akcję zaangażowano również ratowników HZS z kolejnych ośrodków. Poszukiwania prowadzono w rejonie Doliny Jaworowej i Dolinie Białej Wody. W akcji wykorzystano śmigłowiec.

- To właśnie z pokładu śmigłowca ratownicy zlokalizowali zaginionego turystę. Mężczyzna bez oznak życia znajdował się w północnej ścianie Małego Lodowego Szczytu. Ciało zostało przetransportowane na dół i przekazane policji - przekazali ratownicy HZS.

Źródło: PAP
Czytaj także: