Kandydat Konfederacji nie wystartuje w krakowskich wyborach

Kraków, 08.06.2026. Kandydat Konfederacji na stanowisko prezydenta miasta Bartosz Bocheńczak (C), liderka Kobiet Konfederacji w Krakowie Jasna Iwan (P) oraz prezes Ruchu Narodowego Kraków Piotr Bartosz (L)
Przedterminowe wybory w Krakowie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Łukasz Gągulski/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Moja kandydatura na prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana. Zabrakło ważnych podpisów - poinformował Bartosz Bocheńczak z Konfederacji. Jeden z liderów tego ugrupowania i szef partii Nowa Nadzieja Sławomir Mentzen przekazał, że w związku z tym odwołuje Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego.

Bartosz Bocheńczak, który miał zostać kandydatem Konfederacji na prezydenta Krakowa, powiadomił w poniedziałek wieczorem, że jego kandydatura na prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana.

"Zabrakło ważnych podpisów. Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, że złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało – pomyliłem się" - napisał.

Bartosz Bocheńczak
Bartosz Bocheńczak
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP

W ten sposób polityk zareagował na medialne doniesienia, że po zweryfikowaniu złożonych przez jego komitet dokumentów Miejska Komisja Wyborcza nie doliczyła się wymaganych trzech tysięcy prawidłowych podpisów. W poniedziałek po południu pojawiła się informacja, że komisja odmówiła rejestracji kandydatury Bartosza Bocheńczaka, który według wykazu opublikowanego w ubiegłym tygodniu na stronie Miejskiej Komisji Wyborczej złożył 4640 podpisów poparcia. Po odrzuceniu części z nich okazało się, że prawidłowych jest mniej niż trzy tysiące.

W poniedziałek późnym popołudniem przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl powiedział dziennikarzom, że podpisy poparcia Bocheńczaka wciąż są weryfikowane. Ten proces ma zakończyć się we wtorek i wtedy zapadnie ostateczna decyzja.

Bocheńczak: zawaliłem, przepraszam

"System jest, jaki jest. Zasady były znane, a naszym obowiązkiem było zebrać większą liczbę podpisów i jeszcze dokładniej zweryfikować je przed złożeniem. Powinniśmy byli poświęcić temu więcej uwagi. Jako kandydat ponoszę za to pełną odpowiedzialność" - skomentował już po tych doniesieniach Bocheńczak. "Zawaliłem" - dodał.

Bartosz Bocheńczak podczas festynu w Parku Zaczarowanej Dorożki w Krakowie
Bartosz Bocheńczak podczas festynu w Parku Zaczarowanej Dorożki w Krakowie
Źródło zdjęcia: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl

"Przepraszam również ponad setkę wolontariuszy, którzy przez ostatnie miesiące pracowali w tej kampanii. Zbieraliście podpisy niezależnie od pogody, rozdawaliście materiały wyborcze, organizowaliście spotkania i festyny, jeździliście po całym Krakowie i poświęcaliście swój prywatny czas. Wielu z Was robiło to po pracy, kosztem odpoczynku i czasu z najbliższymi" - napisał Bocheńczak we wpisie na Facebooku.

Przeprosił także popierających go mieszkańców Krakowa, sympatyków i współpracowników. "Wiem, że podpisy mają być jutro ponownie liczone, może coś się jeszcze zmieni" - zakończył wpis.

Sławomir Mentzen odwołuje Bocheńczaka i zawiesza działaczy

Do sprawy odniósł się wieczorem również Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji i zarazem prezes partii Nowa Nadzieja.

Bocheńczak w wyborach prezydenckich w 2025 roku był szefem sztabu Mentzena, a dotąd był także prezesem krakowskich struktur partii Nowa Nadzieja. Teraz ma się to zmienić.

"Przy całej mojej sympatii do Bartosza Bocheńczaka, podziwie dla wielkiego zaangażowania w kampanię w Krakowie, oraz wdzięczności za perfekcyjne wykonywanie funkcji szefa sztabu mojej kampanii prezydenckiej, nie mogę nie wyciągnąć konsekwencji z tej kompromitacji. Odwołuję Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także zawieszam wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich, oraz przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę" - napisał Mentzen na Facebooku.

Poseł przekazał, że czuje się "bardzo zawiedziony" brakiem rejestracji kandydatury Bocheńczaka, a przyczyną odrzucenia ponad dwóch tysięcy podpisów było to, że "podpisujący mylili adres zamieszkania z adresem zameldowania".

"To prawda, przepisy są absurdalne. Wymaga się od sztabów przyniesienia podpisów spełniających wymagania, nie dając sztabom narzędzi do weryfikacji ich poprawności. Nie zmienia to faktu, że można było proces zbierania podpisów zorganizować lepiej, czego dowodem jest to, że innym kandydatom udało się jednak zarejestrować" - podkreślił.

Mentzen przyznał, że jest mu "bardzo przykro", że "wielomiesięczny wysiłek działaczy, wolontariuszy, sympatyków, a także samego Bartosza Bocheńczaka, został w ten sposób widowiskowo zmarnowany".

Można się odwołać

Od decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej można się odwołać. Jak poinformowała nas Barbara Golanko, dyrektor krakowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, od uchwał MKW przysługuje odwołanie do komisarza wyborczego za pośrednictwem delegatury. Komitet ma dwa dni od momentu publikacji decyzji na złożenie odwołania, a następnie komisarz ma dwa dni na jego rozpatrzenie. Od decyzji komisarza komitetowi również przysługuje prawo odwołania - tym razem do Państwowej Komisji Wyborczej.

W poniedziałek do krakowskiej delegatury KBW trafiły odwołania Stanisława Kułacha i Marty Ratuszyńskiej na decyzję MKW o odmowie rejestracji ich kandydatur. Komisarz wyborczy rozpatrzy te odwołania do środy. Szanse na zarejestrowanie obu kandydatur są jednak znikome, bo Kułach złożył 400 podpisów poparcia, a Ratuszyńska zaledwie 78.

Takie odwołanie zapowiedział też Marian Banaś, któremu komisja odrzuciła dużą część głosów.

Wybory na prezydenta Krakowa. Termin i kandydaci

Wybory na prezydenta Krakowa odbędą się 27 września po tym, jak w maju w referendum mieszkańcy odwołali z tej funkcji Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej.

Zarejestrowani kandydaci na prezydenta Krakowa to: Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów referendum odwołującego ostatniego prezydenta), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej) Aleksandra Owca (Razem), Monika Piątkowska (KWW Moniki Piątkowskiej Ponad Podziałami; poparcie KO i PSL).

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: