Leje i będzie lać. Zamknęli tysiące szkół

Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Japonię nawiedzają ulewy, które przyczyniły się do śmierci jednej osoby. Meteorolodzy ostrzegają przed poważnym zagrożeniem osuwiskami na wyspach nieopodal Tokio. W związku z groźną pogodą, która ma się utrzymywać przez kilka dni, władze zamknęły tysiące szkół.

Południowo-wschodnia Japonia zmaga się z intensywnym deszczem. Jak podał krajowy nadawca NHK, w nocy z niedzieli na poniedziałek ulewy dotarły do wielu prefektur, w tym Tokio.

Ulewy w Japonii. Nieprzytomna kobieta w zalanym samochodzie

Najtrudniejsza sytuacja panuje w należącym do prefektury Tokio archipelagu Izu, leżącym na południe od stolicy. Na wyspie Oshima w 24 godziny spadło ponad 580 litrów na metr kwadratowy - to rekord dla września od chwili rozpoczęcia pomiarów. W mieście Niijima oraz w miejscowościach Toshima i Oshima na wyspach Izu służby meteorologiczne wydały ostrzeżenia najwyższego, piątego stopnia przed osuwiskami. Czarny alarm oznacza konieczność natychmiastowego podjęcia działań, by przetrwać zagrożenie.

Ulewy dotarły także na obszary położone na północny wschód od Tokio, przyczyniając się do śmierci co najmniej jednej osoby. Lokalni strażacy z miasta Iwaki w prefekturze Fukushima poinformowała, że znaleźli w wodzie dwa auta, a z jednego z nich wyciągnęli nieprzytomną kobietę. Przewieziono ją do szpitala, ale jej życia nie udało się uratować.

CZYTAJ TAKŻE: Gaszą duży pożar lasu. Walczą ogniem z ogniem

Japonię nawiedzają ulewy
Japonię nawiedzają ulewy
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

Tysiące zamkniętych szkół i utrudnienia na kolei

Przez ulewy wielu uczniów nie będzie miało lekcji. W poniedziałek agencja prasowa Kyodo, powołując się na japońskie ministerstwo edukacji, poinformowała, że z powodu deszczu w 11 prefekturach zamknięto łącznie ponad 3600 szkół i uniwersytetów. Najwięcej placówek nie funkcjonuje w prefekturach Chiba, Tokio i Kanagawa.

Intensywne opady deszczu doprowadziły do utrudnień na kolei. Operatorzy przekazali, że zawieszenie połączeń dotknęło ponad 140 tysięcy osób w aglomeracji tokijskiej. Wczesnym rankiem główne linie w stolicy Japonii ograniczyły liczbę kursów o około 20-30 procent w porównaniu z normalnym poziomem.

Źródło: NHK, Reuters, PAP
Czytaj także: