Rosjanie atakowali Ukrainę. W Polsce poderwano samoloty, wysłano dwa alerty RCB

Polskie myśliwce
Rosyjskie ataki na Kijów. Relacja Ołeha Bileckiego (08.09)
Źródło wideo: TVN24, Reuters
Źródło zdj. gł.: X/DowOperSZ
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę wojskowe samoloty operowały w polskiej przestrzeni powietrznej. Ich działania zostały już zakończone. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało wcześnie rano dwa alerty do odbiorców na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego. Obydwa zostały już odwołane.

"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - poinformowało tuż po godzinie 3 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X.

"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ poprzez Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwo Komponentu Powietrznego uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - wskazano.

Dowództwo zaznaczyło, że "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów". "Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - dodano w komunikacie.

Po godzinie 8:30 przekazano, że lotnictwo zakończyło operowanie w polskiej przestrzeni.

"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - czytamy w komunikacie.

Dwa alerty RCB

Po godzinie 4 nad ranem RCB wysłało alert do odbiorców na terenie województw lubelskiego i podkarpackiego. "Trwa zmasowany rosyjski atak powietrzny na Ukrainę. Zachowaj czujność. Śledź komunikaty. Reaguj na syreny alarmowe'. Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie województwa lubelskiego i podkarpackiego" - czytamy. Ostrzeżenie zostało odwołane po około pół godziny.

Po godzinie 6.30 RCB ogłosiło drugi alert. "Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty" - napisano we wpisie na X. Po niespełna 20 minutach RCB poinformowało o odwołaniu alertu.

Rosja atakuje Kijów

Rosja przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek ataki na stolicę Ukrainy, Kijów. Dwie osoby nie żyją, a co najmniej sześć zostało rannych - poinformowały lokalne władze.

Kolejne ataki z użyciem dronów i pocisków rakietowych nastąpiły po wygaśnięciu trzydniowego zawieszenia broni ogłoszonego w związku z wizytą amerykańskich negocjatorów w Moskwie i Kijowie.

"Stolica jest atakowana pociskami balistycznymi. Ukrywajcie się!" - napisał we wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko na Telegramie. Według niego, w dzielnicy Hołosijowskiej w jednej z uczelni wybuchł pożar, a ludzie prawdopodobnie zostali uwięzieni pod gruzami budynku mieszkalnego. Pożary wybuchły również w budynkach niemieszkalnych w kilku innych dzielnicach Kijowa.

Dziennikarz Ołeh Bilecki relacjonował, że ataki rozpoczęły się jeszcze w poniedziałek wieczorem. - Najpierw reaktywne drony, później balistyka. Ja teraz nie umiem dokładnie podać liczby ile tych rakiet nadleciało, bo to były różnego rodzaju pociski. Teraz czekamy na oficjalny raport od obrony przeciwlotniczej, ale ja osobiście słyszałem kilkanaście takich eksplozji - wyjaśnił.

Dodał, że w drodze do pracy zauważył wiele miejsc, z których było widać płomienie i dym. - Ze wstępnych informacji, którymi dysponuję, na pewno wiem, że jeden z pocisków trafił w blok mieszkalny - powiedział.

Źródło: TVN24, Reuters, PAP
Czytaj także: