Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych przekazało w czwartek wieczorem, przy okazji informacji na temat ćwiczeń prowadzonych na pokładzie operującego na Bliskim Wschodzie USS Tripoli, że od początku blokady cieśniny Ormuz, amerykańskie siły przekierowały 72 statki handlowe i cztery unieruchomiły.
Wcześniej dowodzący siłami USA na Bliskim Wschodzie adm. Brad Cooper stwierdził na przesłuchaniu przed komisją sił zbrojnych amerykańskiego Senatu, że "zagrożenie ze strony Iranu zostało znacznie osłabione". - Nie zagraża już on partnerom regionalnym i USA w sposób, w jaki czynił to wcześniej - dodał.
Wojskowy wskazał, że podczas wojny z Iranem zniszczono 90 procent przemysłu obronnego tego państwa. Dodał, że Iran nie jest już w stanie wspierać bronią i innymi zasobami swoich sprzymierzeńców w regionie: libańskiego Hezbollahu, jemeńskich rebeliantów Huti i palestyńskiego Hamasu w Strefie Gazy.
Sprzeczne informacje na temat potencjału militarnego Iranu
Admirał nie odniósł się bezpośrednio do pytań o pojawiające się w amerykańskich mediach informacje o tym, że irańska armia mimo strat pozostaje silniejsza, niż przedstawiają to władze USA, w tym prezydent Donald Trump.
Iran zachował około 70 procent swojego przedwojennego arsenału rakietowego - informowały w ostatnich tygodniach dzienniki "New York Times" i "Washington Post", powołując się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Pytany o to Cooper odparł, że te doniesienia są "nieprecyzyjne".
Redakcja "NYT" napisała też, że udało jej się zweryfikować zniszczenie w amerykańsko-izraelskich atakach 22 irańskich szkół. Dowódca CENTCOM-u powiedział, że nie ma informacji, które by to potwierdzały, a armia prowadzi jedynie dochodzenie w sprawie ataku na szkołę w Minabie. Według mediów i władz irańskich w uderzeniu amerykańskiego pocisku zginęło tam co najmniej 175 osób, głównie uczennic żeńskiej szkoły podstawowej.
"Nowe oceny amerykańskiego wywiadu sugerują, że Trump i jego doradcy przecenili skalę szkód, jakie amerykańska armia wyrządziła irańskim siłom rakietowym i nie docenili odporności Iranu i jego zdolności do odbudowy" - zauważył we wtorek "NYT". Gazeta podała wówczas, że według tajnego raportu służb Irańczycy mają nadal dostęp do 30 z 33 baz rakietowych w rejonie cieśniny Ormuz.
Wokół tego akwenu koncentruje się obecnie konflikt USA z Iranem. Wojna rozpoczęła się 28 lutego, a od 8 kwietnia obowiązuje rozejm. Kluczowa dla światowego handlu ropą i gazem cieśnina Ormuz jest jednak nadal niemal całkowicie zablokowana przez Iran.
Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia. Niemal codziennie pojawiają się nowe informacje o atakach na statki w rejonie Ormuzu.