Piątek trzynastego 2014 roku - ta data do historii hiszpańskiej piłki wpisze się na stałe tak samo jak zdobycie mistrzostwa Europy w 2008 i 2012 roku oraz wygranie mundialu cztery lata temu.
Piłkarskich gigantów ostatnich lat w ich pierwszym meczu na brazylijskim turnieju upokorzyli Holendrzy, którzy do Kraju Kawy wcale nie przyjeżdżali jako faworyci. "Pomarańczowi" roznieśli czempionów 5:1. Takiego wyniku nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści w kraju Beneluksu.
W Hiszpanii czuć atmosferę żałoby. "Największy koszmar mistrzów" - pisze o dotkliwej porażce madrycki "AS".
Dziennikarz tej gazety Juanma Trueba pisze o "dotkliwej ranie", ale jeszcze się łudzi: "Nie zapominajmy, że poprzedni mundial też zaczęliśmy od porażki".
Inna stołeczna gazeta - "Marca" - tak daleko w przyszłość nie wybiega. "Mundialowe upokorzenie" - tytułuje swoją relację z meczu w Salwadorze.
"1:5. Pacnięcie mistrza" - pisze zaś katalońskie "El Mundo Deportivo". Czemu pacnięcie? Chodzi o uderzenie otwartą ręką, czyli pięcioma palcami.
O "koszmarze" pisze również inny dziennik z Barcelony. "Sport" pisze: "Hiszpania przeżywa swój największy koszmar. Holandia okrutnie pomściła swoją porażkę w finale mundialu w RPA".
W redakcyjnym komentarzu Lluis Mascaro pisze, że pewna epoka w piłce się skończyła. "Hiszpańska reprezentacja zagrała tak samo źle jak Barcelona przez cały ostatni sezon. To spodziewane niepowodzenie" - twierdzi.
Autor: twis / Źródło: sport.tvn24.pl