Młodzi piłkarze o nagrywaniu ich pod prysznicem. Reakcja akademii i policji

AdobeStock_1970867948
Do zdarzenia doszło we Wronkach
Młodzi piłkarze Lecha Poznań zgłosili trenerowi, że jeden z członków sztabu mógł ich nagrywać, gdy byli pod prysznicem. Akademia rozwiązała z nim współpracę i poinformowała policję.

Przedstawiciele akademii Lecha Poznań we Wronkach poinformowali policję o niepokojącej sytuacji. - Z zawiadomienia przekazanego przez kierownictwo wynikało, że podejrzewają jednego z niedawno zatrudnionych szkoleniowców, iż mógł fotografować nagie osoby bez ich wiedzy i zgody - powiedział TVN24 mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

O tej sytuacji pierwszy napisał portal weszło.com. Do wspomnianej sytuacji miało dojść po niedzielnym meczu w ramach Centralnej Ligii Juniorów w Legnicy. Dwóch piłkarzy miało poinformować o swoich podejrzeniach pierwszego trenera.

"Nie będzie naszej zgody na zachowania naruszające prywatność"

Akademia zapewnia, że po pierwszych sygnałach od razu podjęto działania.

"Bezpieczeństwo i dobro naszych zawodników są dla nas absolutnym priorytetem. Nie ma i nie będzie naszej zgody na jakiekolwiek zachowania naruszające ich prywatność, godność czy poczucie bezpieczeństwa, a wszelkie przesłanki nieprawidłowości są traktowane przez nas z najwyższą powagą" - poinformował w oświadczeniu Marcin Wróbel, dyrektor Akademii Lecha Poznań.

Przekazał, że szkoleniowiec został najpierw odsunięty od obowiązków, a potem rozwiązano z nim współpracę. Zapadła też decyzja o przekazaniu sprawy policji.

Nikt nie usłyszał zarzutów

- Policjanci z Szamotuł zabezpieczyli do badań telefon, komputer oraz nośniki danych jednego z pracowników sportowego ośrodka szkoleniowego we Wronkach. Sprawa jest na początkowym etapie - zaznaczył rzecznik wielkopolskiej policji.

Na razie nikt nie został zatrzymany ani też nie usłyszał jeszcze zarzutów. - Badamy tę sprawę, ustalamy również, czy pokrzywdzonych mogło być więcej - dodaje st. asp. Sandra Chuda, rzeczniczka szamotulskiej policji.

Wiadomo, że zebrane materiały są analizowane pod kątem art. 191a Kodeksu karnego. Przepis ten wskazuje, że "kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Czytaj także: