Sprzeciwili się likwidacji przedszkoli. Chcą być wzorem dla innych

Przedszkolu nr 69 w Poznaniu groziła likwidacja
Przedszkolu nr 69 w Poznaniu groziła likwidacja
Źródło: Filip Czekała / TVN24
Czterem przedszkolom w Poznaniu groziła likwidacja. Na razie udało się je uratować, ale problem dotyczy nie tylko stolicy Wielkopolski. Jednak tu, zamiast zamykać placówki i przestawiać dzieci jak klocki, radni mają pomysł. Chcą, by grupy przedszkolne były mniejsze. Zdaniem zwolenników tego rozwiązania, ma ono same zalety. Jakie? Monika Sobkowiak, znana w mediach społecznościowych jako "Pani Monia od przedszkolaków", mówi nam o czterech głównych korzyściach.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Niż demograficzny uderza w polskie przedszkola. Mniejsza liczba dzieci z danego rocznika powoduje, że placówki się wygasza lub likwiduje.

W Zielonej Górze - pięć.

W Koninie - cztery.

W Warszawie - cztery.

W Poznaniu? Miały też być cztery.

Zlikwidowane miały zostać przedszkola nr 69 przy ul. Chopina, nr 25 przy ul. Głogowskiej, nr 161 na os. Rusa i nr 180 na os. Polan.

Ale postawili się rodzice i nauczyciele pierwszego z nich.

Były jasełka, a potem szok

Informację o likwidacji placówki rodzice otrzymali 19 grudnia, w ostatni piątek przed Bożym Narodzeniem. Dla wszystkich to był szok.

- Byliśmy świeżo po występach świątecznych dzieci, więc byliśmy bardzo wzruszeni tym, jak dzieci się przygotowały, jak mocno panie się zaangażowały do tego przedsięwzięcia, a następnego dnia dowiedzieliśmy się, że przedszkole będzie prawdopodobnie zlikwidowane - mówi Agata Pakieła, której córka chodzi do "zerówki".

A Krzysztof Muszyński, którego spotykam przed przedszkolem z dwójką synów, dodaje: - Byliśmy tym zaskoczeni. W przedszkolu wcześniej był pełen nabór i maksymalna liczba uczniów w grupach.

Czytaj także: