Do suwalskich policjantów wpłynęło zgłoszenie o awanturze domowej w jednym z mieszkań, w którym przebywało małe dziecko. Funkcjonariusze pojechali na miejsce, gdzie zastali 35-latkę i 40-latka. Od kobiety i mężczyzny była wyczuwalna woń alkoholu.
"Okazało się, że partnerzy wspólnie spożywali alkohol i doszło między nimi do sprzeczki. Badanie na zawartość alkoholu wykazało, że 35-latka miała prawie trzy promile alkoholu w organizmie, a 40-latek miał cztery promile. Para w takim stanie miała pod opieką 9-miesięcznego syna" - poinformowała Komenda Miejska Policji w Suwałkach.
Dziecko było zaniedbane, trafiło do szpitala
Na miejsce przyjechał również zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy stwierdzili, że chłopiec był zaniedbany. Na jego ciele znajdowały się odparzenia. Dziecko trafiło do szpitala.
"Mundurowi wdrożyli procedurę niebieskiej karty i o wszystkim powiadomili sąd rodzinny. Teraz policjanci ustalają zakres odpowiedzialności rodziców dziecka" - podała suwalska policja.
Rodzicom grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Opracował Michał Malinowski /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock