- Obowiązkiem polskich władz zawsze jest działanie w interesie bezpieczeństwa państwa i w interesie całego społeczeństwa, a nie w interesie konkretnych grup interesów. I o tym była ta ustawa, która została zawetowana. (...) Oczywiście Ministerstwo Finansów i rząd będzie przygotowywał takie rozwiązania, które zabezpieczą interes Polaków - powiedział Szłapka podczas konferencji.
Ponowne weto prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, podkreślając, że ustawa jest identyczna jak ta, której wcześniej nie podpisał. - Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów - wskazał prezydent. Celem zawetowanej przez prezydenta ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze, aby przeciwdziałać naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu. W trakcie prac parlamentarnych nad przepisami ustawy Sejm obniżył maksymalną opłatę pobieraną od emitentów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem. Rząd stawkę opłaty zaproponował na poziomie nieprzekraczającym 0,5 proc., a Sejm zmniejszył ją do maksymalnie 0,1 proc. Przedstawiciele resortu finansów przekonywali, że opłata miała nie być pobierana w pierwszym roku obowiązywania ustawy i zależeć od realnych kosztów nadzoru.
MiCA, nadzór KNF i kary do 10 mln zł
KNF - na mocy zawetowanej ustawy - miała zyskać także możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami. W przypadku naruszenia przepisów Komisja miała wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Miało to chronić klientów i rynek przed takimi podmiotami. Ustawa zakładała też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF. Sprawcom najpoważniejszych naruszeń miała grozić m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł. W listopadzie ub.r. ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta Nawrockiego, gdyż w jego ocenie wprowadzała rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Nowa ustawa różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.
Opracował Jan Sowa
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak