Policjanci z Rawicza, którzy zajmują się sprawami przestępstw gospodarczych, od dłuższego czasu posiadali informacje o nieprawidłowościach w jednej z lokalnych firm. Zgromadzili materiał dowodowy dotyczący przestępstw, których miał dopuścić się ówczesny prezes Zakładu Energetyki Cieplnej w Rawiczu. Zamieszane w tę sprawę miały być również inne współdziałające z nim osoby.
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu podjęła decyzję o wszczęciu śledztwa. Śledczy analizują sprawę pod kątem art. 296 Kodeksu karnego, dotyczącego wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach.
"14 kwietnia, policjanci zatrzymali 16 osób. To pracownicy Zakładu Energetyki Cieplnej w Rawiczu oraz jej kontrahenci. W akcji uczestniczyło kilkudziesięciu policjantów, a zatrzymania przeprowadzono na terenie całego powiatu" - poinformowała rawicka policja.
Wielomilionowe straty
Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że podejrzani mogli wyrządzić szkodę w wysokości ponad 8,5 miliona złotych. "Z materiału dowodowego m.in. wiadomo, że były wystawiane faktury na zakup węgla. Opłacone transporty nigdy nie dotarły do elektrociepłowni. Innym procederem było zlecane wykonania usługi, których wartość była wielokrotnie zawyżona w porównaniu do cen rynkowych" - poinformowała policja.
Każda z zatrzymanych osób usłyszała już zarzuty. Wobec 14 podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, w tym dozór policyjny. Prokurator zastosował poręczenia majątkowe o zróżnicowanej wysokości, sięgające nawet 700 tysięcy złotych. Zabezpieczono także auta o wartości 350 tysięcy złotych oraz zastosowano zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportów.
Na wniosek prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu dwóch mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych.
Zdarzenia opisane w zarzutach obejmują lata 2020-2024. Za wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach grozi nawet dziesięć lat więzienia.
W ramach śledztwa badane są również wątki związane z podejrzeniem fałszowania dokumentów oraz naruszenia przepisów Kodeksu karnego skarbowego. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock