Przemysław Kral, wydał oświadczenie jako osoba kierująca grupą Zondacrypto w której w skład wchodzą trzy spółki BB Trade Estonia OÜ, Expofer Servis House S.R.O. i Orion Software Sp. z o. o.
"Osoby współpracujące ze spółkami wchodzącymi w skład Grupy na podstawie umów o świadczenie usług (B2B) zostają bezwarunkowo i nieodwołalnie zwolnione z obowiązku przestrzegania postanowień dotyczących zakazu konkurencji oraz zakazu pozyskiwania, zatrudniania lub podejmowania współpracy z osobami związanymi z Grupą, niezależnie od treści zawartych umów" - czytamy w oświadczeniu.
Zmianie ma ulec długość okresu wypowiedzeń, finansowania szkoleń i kursów. Współpracownicy mają też zwrócić laptopy. "W odniesieniu do laptopów powierzonych przez Grupę, w celu zabezpieczenia i zachowania informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia, laptopy muszą zostać zwrócone i zdeponowane w wyznaczonym miejscu bez zbędnej zwłoki" - napisał szef Zondacrypto. Nie sprecyzowano o jakie dochodzenie chodzi.
"Do czasu zakończenia zwrotu, prosimy o powstrzymanie się od jakiegokolwiek użytkowania w celu ingerencji lub modyfikacji sprzętu, a w szczególności zabrania się usuwania, modyfikowania, przenoszenia ani innego przetwarzania danych" - czytamy dalej.
Fuja dotarł również do wzoru porozumienia rozwiązującego umowę o pracę. "Strony zgodnie oświadczają, że przyczyną rozwiązania Umowy o Pracę jest całkowita likwidacja Pracodawcy z przyczyn niedotyczących Pracownika w rozumieniu ustawy z dnia 13 marca 2003 r."
Przemysław Kral, jako prezes zarządu OrionSoftware zobowiązuje się do udzielenia pracownikom odprawy w wysokości od jednego do trzech miesięcy wynagrodzenia oraz odszkodowania w wysokości wynagrodzenia brutto za pozostałą część okresu wypowiedzenia.
Dokument stwierdza również, że postanowienia umowy o zachowaniu poufności i zakazie konkurencji "wiążą pracownika bezterminowo".
- W "Zondzie" jest chaos. Tak naprawdę giełda właściwie straciła zdolność operacyjną, choć z jakiegoś powodu nie ogłasza jeszcze upadłości. Jak wiemy od kilku dni cały szereg ludzi z kluczowych stanowisk opuściło spółkę, rada nadzorcza złożyła rezygnację, a kolejni pracownicy otrzymują wypowiedzenia oraz wnioski, prośby o zwrot sprzętu. Nie wiedzą co dalej robić i nie otrzymują wypłat, więc wydaje się, że tak naprawdę ta giełda już nie funkcjonuje - powiedział Fuja.
Fuja potwierdził doniesienia portalu money.pl, który jako pierwszy opublikował oświadczenie szefa Zondacrypto.
"Jesteśmy karmieni obietnicami"
- Pracownicy już właściwie od piątku dostawali informacje o tym, że dojdzie do zwolnień. Team liderzy oraz szefowie zespołów informowali pracowników, że otrzymają wypowiedzenia za porozumieniem stron, chociaż bez żadnej odprawy - powiedział Michał Fuja z "Superwizjera".
- Do dnia dzisiejszego właściwie nie wiedzieliśmy, co się stanie z samą giełdą i chyba ostateczną odpowiedź właśnie poznaliśmy dzięki tym dokumentom - stwierdził Fuja. - To jest chyba już tak naprawdę ostateczny koniec "Zondy". Jeżeli widzimy oświadczenie podpisane przez Przemysława Krala z dnia dzisiejszego, w którym oświadcza on, że wszelkie osoby współpracujące ze spółkami wchodzącymi w skład grupy Zondacrypto zostają bezterminowo, bezwarunkowo i nieodwołalnie zwolnione, no to chyba już to oznacza tak naprawdę jedno: że ta firma po prostu przestała funkcjonować.
Na pytanie o to, jak może wyglądać rozwiązanie sprawy Zondacrypto, Fuja stwierdził, że "trudno powiedzieć, bo my od dłuższego czasu, od kilku tygodni właściwie jesteśmy karmieni obietnicami".
- Najpierw to miało być kilka dni, potem kolejnych kilka dni, kiedy na pewno się ta sytuacja wyjaśni, a sytuacja się wcale nie klaruje, właściwie się pogarsza. Tych zgłoszeń do prokuratury jest coraz więcej, prokuratura informuje o coraz większych kwotach, które składają się na tę szkodę, jaką wyrządziła giełda Zondacrypto, i to są setki milionów złotych, więc trudno powiedzieć, żeby ktoś nagle był w stanie przyjechać na białym koniu i tę sytuację uratować - podsumował Fuja.
Afera Zondacrypto
W poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał w odpowiedzi na pytania PAP, że otrzymał ponad 200 sygnałów związanych z Zondacrypto. Prawie wszystkie wpłynęły w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Prezes UOKiK w styczniu 2025 r. wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora zondacrypto.com - BB Trade Estonia OU.
O tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze. Prezes Zondacrypto Przemysław Kral w oświadczeniu zapewniał wówczas, że Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest "błędna, nieprawdziwa i krzywdząca".
Jak twierdzi Kral, do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale - jak poinformował w ubiegłym tygodniu - klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany mianem "króla kryptowalut", zaginął w marcu 2022 r.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto
Śledztwo ws. możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna wysokość szkód wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł.
W niedzielę na profilu Linkedin Giorgiego Dżaniaszwilego jednego z członków Rady Nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OU, której licencja kryptowalutowa pozwala Zondacrypto na świadczenie usług, opublikowano wspólne oświadczenie byłych członków rady nadzorczej: Veroniki Tugo (przewodniczącej), Guido Buehlera i Dżaniaszwilego. Poinformowali oni, że niezależnie złożyli rezygnację ze stanowisk w radzie nadzorczej.
W piątek Sejm po raz drugi nie odrzucił weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów, która miała na celu umożliwienie Komisji Nadzoru Finansowego sprawowania nadzoru nad tym rynkiem. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przekazał w poniedziałek, że w resorcie trwają prace nad rozwiązaniami, które mogłyby doprowadzić do przyjęcia ustawy o rynku kryptoaktywów. Jak podał na antenie TOK FM, nie podjęto jeszcze decyzji w zakresie finalnego kształtu kolejnej propozycji.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak