Tim Cook ma się czym pochwalić. Za jego kadencji kapitalizacja rynkowa Apple wzrosła dziesięciokrotnie i przekroczyła 4 biliony dolarów. To wielkość porównywalna z gospodarkami Francji czy Wielkiej Brytanii. W rękach klientów jest dziś 2,5 miliarda aktywnych urządzeń tej marki.
Skuteczność biznesową odchodzącego CEO pochwalił w serwisie Truth Social prezydent Donald Trump. Stwierdził, że sam kilkukrotnie "pomógł" Timowi Cookowi i Apple.
- To jest koniec pewnej epoki - ocenia w rozmowie z TVN24+ Dawid Kosiński, współprowadzący na YouTube "Kanał o technologii". Dodaje, że Tim Cook, który pozostanie w spółce na innym wysokim stanowisku, z funkcji CEO "odchodzi jako zwycięzca".
Kim jest Ternus? "Inżynier z krwi i kości"
Ogłoszona w poniedziałek nominacja nie stanowi zaskoczenia dla rynku, a nazwisko 51-letniego Johna Ternusa już wcześniej pojawiało się na czele listy faworytów do objęcia funkcji dyrektora generalnego Apple. Sam Ternus nie jest jednak szerzej znany poza branżą.
- Uważam, że ta zmiana była starannie planowana i prawdopodobnie wyszła od samego Tima Cooka, który w ten sposób namaścił swojego następcę. Firma potrzebuje tego odświeżenia - mówi TVN24+ Norbert Cała z podcastu "Techlove".
- Kim jest John Ternus, który stanie na czele Apple?
- Jakie wyzwania czekają nowego szefa giganta?
- Czy Apple nadrobi zaległości w dziedzinie sztucznej inteligencji?
- Jak firma poradzi sobie z presją geopolityczną i regulacjami Unii Europejskiej?