Francuska prokuratura wezwała Elona Muska na przesłuchanie na poniedziałek do Paryża. Powodem jest śledztwo dotyczące domniemanych nadużyć przez zarządzaną przez niego platformę X i funkcjonującego na niej chatbota Grok.
Musk nie pojawił się jednak na przesłuchaniu, podobnie jak ówczesna szefowa X, Linda Yaccarino. "Prokuratura przyjmuje do wiadomości nieobecność pierwszych wezwanych osób", przekazano w komunikacie cytowanym przez media, nie wymieniając przy tym jednak nazwisk. Prokuratura dodała, że ich nieobecność "nie stanowi przeszkody w dalszym prowadzeniu śledztwa".
Sam Musk na X skomentował swoją nieobecność, pisząc: "Prokurator jest marionetką lewicowych NGO-sów".
Śledztwo przeciwko platformie X
Prokuratura w Paryżu wszczęła dochodzenie 12 stycznia 2025 roku. Początkowo dotyczyło ono domniemanej stronniczości algorytmów oraz nielegalnego pozyskiwania danych przez X. Wkrótce śledczy rozszerzyli dochodzenie o zarzuty dotyczące między innymi dystrybucji pornografii dziecięcej i tworzenia tzw. deepfake'ów przez Groka oraz dystrybucji materiałów o charakterze seksualnym bez uzyskania zgody na wykorzystanie wizerunku.
W lipcu ubiegłego roku Musk zaprzeczył zarzutom i ocenił, że francuscy prokuratorzy rozpoczęli "motywowane politycznie śledztwo". Firma X zarzuty określała jako "bezpodstawne". W lutym paryskie biura należące do platformy X zostały przeszukane przez francuskie służby w związku z dochodzeniem.
Od czasu przejęcia X przez Muska w 2023 roku serwis ten znalazł się pod lupą organów regulacyjnych i rządów w wielu krajach, które przyglądają się między innymi takim kwestiom, jak moderacja treści, praktyki dotyczące danych oraz zgodność z lokalnymi przepisami.
W sobotę "Wall Street Journal" napisał, że amerykański Departament Stanu poinformował w liście władze Francji, że nie będzie pomagał przy francuskim śledztwie w sprawie firmy X. Departament miał też uznać dochodzenie za motywowane politycznie. Musk z zadowoleniem przyjął te doniesienia. Na portalu X opublikował wpis z hasłem: "To musi się skończyć".
Źródło: Reuters, BBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock