W rozmowie z telewizją CNBC Donald Trump stwierdził, że USA i Iran "będą miały świetne porozumienie". Stwierdził też, że reżim w Teheranie "nie ma wyboru" innego, niż wysłać negocjatorów. - Zniszczyliśmy ich flotę, zniszczyliśmy ich siły powietrzne, wyeliminowaliśmy ich przywódców - powiedział.
Trump dodał też, że usunięcie irańskich przywódców "komplikuje sprawy", ale "ci nowi są bardziej racjonalni." Pytany o przedłużenie rozejmu, Trump odparł: - Nie chcę tego zrobić. Nie mamy tak dużo czasu.
Dopytywany, czy w takim razie USA wznowi naloty, jeżeli nie otrzyma pozytywnych sygnałów przed końcem zawieszenia broni, Trump stwierdził: - Spodziewam się, że będę bombardować. Uważam, że to lepsze podejście.
Dodał, że Amerykanie są "gotowi do działania".
Niepewne negocjacje USA z Iranem
W nocy z wtorku na środę upływa dwutygodniowy rozejm w wojnie USA i Izraela z Iranem. Trump uznaje środowy wieczór za termin zakończenia rozejmu. Nadal nie jest pewne, czy w pakistańskim Islamabadzie odbędzie się kolejna runda amerykańsko-irańskich negocjacji.
W poniedziałek prezydent USA informował w wywiadzie dla "New York Post", że wiceprezydent J.D. Vance, Jared Kushner (zięć Donalda Trumpa) i zespół negocjacyjny ze Stanów Zjednoczonych ruszyli do stolicy Pakistanu. Według informacji korespondenta "Faktów" TVN Macieja Worocha, który jest w Islamabadzie, delegacja USA jeszcze tam nie dotarła, zaś samolot dyplomatów z Iranu cały czas stoi na płycie lotniska wojskowego w pobliżu Teheranu.
Irańska telewizja państwowa również poinformowała, że delegacja nie wyruszyła jeszcze do Pakistanu. Z nieoficjalnych informacji Worocha wynika, że Pakistan prowadzi "uporczywą mediację".
W niedzielę rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei przekazał, że druga runda rozmów pokojowych między Iranem a Stanami Zjednoczonymi nie jest obecnie planowana. Ostatnie negocjacje amerykańskiej i irańskiej delegacji w Islamabadzie 12 kwietnia zakończyły się fiaskiem.
Od 13 kwietnia trwa amerykańska blokada irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej, wprowadzona w odpowiedzi na zamknięcie przez Teheran żeglugi w cieśninie Ormuz i mająca zmusić Teheran do ustępstw.