Nasza przyszłość jest w czarnej lodówce

Główna aleja na dolnej hali
Główna aleja na dolnej hali
Źródło zdj. gł.: Filip Czekała
Miasta przyszłości będą budować swoją przewagę dzięki wiedzy, technologii i współpracy. Poznań już może pochwalić się superkomputerem kwantowym, fabryką AI, planami gigafabryki AI. Sprawdziliśmy, jak to działa w praktyce.
Klatka kluczowa-427292
Donald Tusk na Impact'26: jesteśmy bardzo odporni na pandemię pesymizmu

Tekst ukazał się także w Impact Paper

W Poznaniu trwa Impact’26 - jedno z najważniejszych wydarzeń społeczno-gospodarczych w Europie Środkowo-Wschodniej. Agenda kongresu obejmuje ponad 90 godzin wydarzeń w ramach 25 ścieżek tematycznych. TVN24 jest partnerem 25 debat i spotkań specjalnych pod wspólnym hasłem "Wybór TVN24".

Piotrowo, dzielnica na prawym brzegu Poznania, którą niedawno połączyły ze śródmieściem popularne mosty Berdychowskie, kojarzy się przede wszystkim z kampusem Politechniki Poznańskiej. Tu także znajduje się Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe (PCSS). To ważne miejsce nie tylko dla miasta czy kraju, ale też dla Europy i świata. Kryją się tu najnowocześniejsze komputery i technologie przyszłości.

Przyszłość to dwie lodówki

Do środka wpuszcza mnie Damian Niemir, kierownik Działu Współpracy i Kontaktów z Otoczeniem PCSS. Wchodzimy do pierwszej z dwóch wielkich hal pozbawionych okien, każda o powierzchni 800 m kw. Towarzyszy nam głośny dźwięk szumiących wentylatorów. Aby się zrozumieć, musimy podnosić głos. Hala na niższym piętrze wypełniona jest już po brzegi. Wzdłuż ścian stoją wielkie szafy, a w nich podświetlone komputery. Na wprost - dwie wielkie czarne skrzynki przypominające lodówki. Ich wygląd nie wskazuje, jak wyjątkową rzecz w sobie kryją. To komputer kwantowy PIAST-Q, oparty na technologii uwięzionych jonów o wydajności 20 fizycznych kubitów, czyli bitów kwantowych. Jedyny taki w Polsce i pierwszy z sześciu, jakie mają znaleźć się w Europie. Dostarczyła go firma AQT z Innsbrucku w Austrii.

PIAST-Q - największa gwiazda PCSS
PIAST-Q - największa gwiazda PCSS
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

- Porównanie go do zwykłego komputera to jak zestawienie roweru i bolidu Formuły 1? - pytam.

- To byłoby zbyt bliskie, bo i bolid, i rower mają koła, jeżdżą, mogą skręcać, mają kierownicę. Mówimy o innym rodzaju informatyki. To trochę jak porównanie liczenia w Excelu do liczenia na słupkach czy na liczydle. Cała nasza informatyka opierała się o zera i jedynki. Kubit przyjmuje wartości między zerem a jedynką, wszystkie możliwe liczby, które są pomiędzy nimi - wyjaśnia.

Dla zobrazowania tego, o czym mówi, każe mi wyobrazić sobie, że spoglądam na Poznań z góry. - Widzi pan z tej perspektywy wszystkie skrzyżowania. Z sensorów, które sterują na nich ruchem, możemy wyciągnąć pewne dane. Jest ich ogromnie wiele – kreśli Niemir. Ruch uliczny to naczynia połączone - utrudnienia w jednym miejscu wpływają na sytuację na innej krzyżówce. - Komputerowi kwantowemu przy odpowiednio napisanym programie możemy zadać pytanie, jakie jest prawdopodobieństwo, że w piątek o godzinie 17 na ulicy Głogowskiej będzie korek. Błyskawicznie wyskoczy nam odpowiedź w procentach. To diametralnie przyspiesza obliczenia - wyjaśnia.

- I pewnie pobiera mnóstwo prądu? - dopytuję. - Nie, tyle co czajnik - słyszę w odpowiedzi.

Oczywiście, gdyby w naszym domu czajnik chodził przez cały czas, zrobilibyśmy wielkie oczy po otrzymaniu rachunku za prąd. Ale ten komputer nie grzeje wody. Robi rzeczy, o których jeszcze kilka lat temu nie śniliśmy.

Boksy z superkomputerami
Boksy z superkomputerami
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

Poznań buduje wyjątkową fabrykę

PIAST-Q funkcjonuje od czerwca 2025 roku. Został zainstalowany w ramach unijnego programu EuroHPC Joint Undertaking, którego celem jest powstanie w Europie infrastruktury superkomputerowej i kwantowej najwyższej klasy. Ma ona zapewniać niezależność technologiczną i przyspieszyć badania naukowe oraz rozwój innowacji we wspólnocie.

Czerwiec 2025 roku był wyjątkowy nie tylko ze względu na uruchomienie komputera Piast-Q. W PCSS ulokowano też Fabrykę AI, która znalazła się na liście obiektów wybranych przez Komisję Europejską, uczestniczących w programie "AI Factories".

- Ktoś słusznie zauważył na poziomie europejskim, że trzeba dogonić ten amerykańsko-azjatycki wyścig technologiczny albo znaleźć jakąś niszę - mówi Niemir. - Jesteśmy gdzieś w środku dwóch rewolucji technologicznych ostatnich lat: kwantowej i sztucznej inteligencji. Ta pierwsza mniej dotyczy Kowalskiego. Drugiej każdy mógł już troszeczkę liznąć i zobaczyć, że rzeczywiście może być atrakcyjna - dodaje.

PCSS zrealizował już prawie 500 projektów. Sztuczną inteligencją zajmuje się już od dekady. - Śmiejemy się, że robiliśmy to, zanim stało się to modne. Nowe jest w tym to, że pojawiły się te duże modele językowe, z którymi możemy rozmawiać jak z ludźmi i mają ogromną wiedzę - mówi. W PCSS użytkownicy mogą z nich korzystać w odizolowanych bezpiecznych platformach, tzw. sandboksach. - Podam przykład: na publicznego czata GPT, Gemini czy Groka każdy może wejść, o coś zapytać. Ale gdzie te nasze pytania lądują? Nie wiadomo. My oferujemy taki zamknięty w klatce czat, którego można "nakarmić" na przykład wiedzą wewnętrzną firmy i odpytywać go w takim zamkniętym środowisku - tłumaczy Niemir.

Budynek PCSS - to tu kryje się poznańska sztuczna inteligencja
Budynek PCSS - to tu kryje się poznańska sztuczna inteligencja
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

Zakres projektów jest szeroki. - Humanistyka, medycyna, inteligentne rolnictwo... Na przykład dla Enei robimy predykcje pogodowe pod odnawialne źródła energii. Planowanie ilości energii, która może nagle z tych źródeł przypłynąć, jest dla nich ważne. Sprawdzamy, czy jutro będzie słońce przez cały dzień i tej energii będzie dużo, czy może niebo będzie zachmurzone - wymienia Niemir.

Konsorcjum PIAST-AI rozpoczęło działalność w lipcu. - Naszymi silnymi partnerami są Politechnika Poznańska, Uniwersytet imienia Adama Mickiewicza i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu - mówi Niemir. Do tego dochodzą regionalne klastry i huby innowacji, w szczególności Wielkopolski Klaster Teleinformatyczny.

Jedną z uczelni budujących fabrykę AI jest Politechnika Poznańska
Jedną z uczelni budujących fabrykę AI jest Politechnika Poznańska
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

Kompleksowe usługi oparte na systemie PIAST-AI mają ruszyć do końca tego roku. Ale już dzisiaj PCSS może zaoferować usługi sztucznej inteligencji.

- Nie będziemy budować nowych hal, nie będzie dymiących kominów, nie będzie linii produkcyjnych. Jest to raczej taka analogia technologiczna do tego, w jaki sposób będziemy podejmować wysiłki, żeby aplikacje, kompetencje czy know-how jaki idzie za fabryką stworzyć. Mamy już ekosystem infrastruktury, czyli superkomputery, ludzi posiadających wiedzę o sztucznej inteligencji, projekty rozwojowe, około 500 kart graficznych, na których już robimy projekty. To jest podstawa. Inwestycja w fabrykę AI oznacza wsparcie w rozbudowie tego parku maszynowego - tłumaczy Niemir.

Superkomputer jak smartfon

Serce fabryki znajdzie się piętro nad halą, w której znajduje się PIAST-Q. Niemir wprowadza mnie do środka, po drodze mijamy kolejne superkomputery. - To jest Orzeł - wskazuje po lewej. - To maszyna, która była w TOP 500 komputerów na świecie - mówi. Teraz jest już dawcą - większość komponentów jest z niego wyciągana i zostanie wykorzystana do chmury.

Idziemy dalej. - To jest Altair, który jeszcze utrzymuje się na liście TOP 500, ale najciekawsza jest ta najbardziej hałasująca maszyna, czyli Proxima - mówi i prowadzi do ostatniego boksu w hali. - Proxima jest w tej chwili na 128. pozycji na liście najszybszych komputerów świata. Mamy w niej aż 350 kart graficznych - tłumaczy.

Proxima to najgłośniejszy i zarazem najlepszy superkomputer w górnej hali
Proxima to najgłośniejszy i zarazem najlepszy superkomputer w górnej hali
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

Po drugiej stronie hali stoją ustawione w rzędzie najstarsze superkomputery. Są już odłączone. To były maszyny, które pod koniec ubiegłego wieku stanowiły przewagę konkurencyjną. A teraz? - Mają wartość kolekcjonerską. Nasze telefony komórkowe są zdecydowanie bardziej zaawansowane niż te maszyny - opowiada. Ich miejsce zajmą kolejne nowoczesne urządzenia. - Patrzymy z utęsknieniem na pustą przestrzeń za nimi i czekamy na moment, kiedy stanie tu PIAST-AI - mówi.

Superkomputery przeszłości
Superkomputery przeszłości
Źródło zdjęcia: Filip Czekała

Część oferty fabryki AI będzie komercyjna, a część będzie nieodpłatnie służyła naukowcom oraz - dzięki unijnemu wsparciu - małym i średnim przedsiębiorcom. - Możemy ich wesprzeć nie tylko za pomocą infrastruktury, ale też know-how, konsultacjami czy gotowymi usługami - zapewnia Niemir.

Poznań łączy siły

Sztuczna inteligencja i technologie kwantowe będą z dużym prawdopodobieństwem w najbliższych dekadach jednym z najważniejszych czynników konkurencyjności gospodarek i miast. - Dlatego w Poznaniu patrzymy na ich rozwój nie tylko przez pryzmat innowacji, ale przede wszystkim jako szansę na dalszy rozwój gospodarczy i przyciąganie nowych inwestycji - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. - Od kilku lat konsekwentnie budujemy środowisko sprzyjające rozwojowi nowych technologii. Opiera się ono na współpracy samorządu, uczelni i sektora technologicznego. To właśnie w takim modelu powstają dziś najważniejsze innowacje - tam, gdzie wiedza spotyka się z przedsiębiorczością i realnymi potrzebami rynku. Kluczowe jest to, aby rozwój technologii przekładał się zarówno na jakość życia mieszkańców, jak i na rozwój gospodarczy miasta. Miasta przyszłości będą budować swoją przewagę dzięki wiedzy, technologii i współpracy. Naszym celem jest to, aby Poznań był miejscem atrakcyjnym dla innowacyjnych firm i inwestorów, którzy chcą rozwijać technologie przyszłości - dodaje.

Plany są ambitne. Za sprawą firmy Beyond.pl, za którą stoi Sebastian Kulczyk, możliwa jest kooperacja w zakresie rozwoju AI i w konsekwencji stworzenia w Poznaniu gigafabryki AI. Beyond.pl na rynku działa już od ponad 20 lat. Cała ich infrastruktura znajduje się w Poznaniu. Są właścicielami i operatorami centrum danych, świadczą firmom specjalistyczne usługi IT, w tym kolokację, chmurę i usługi zarządzane. To wiodący dostawca infrastruktury obliczeniowej dla projektów AI w tej części Europy. - Adresujemy naszą ofertę do każdego podmiotu, który wdraża u siebie AI lub dostarcza usługi albo rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję - mówi Wojciech Stramski, prezes zarządu Beyond.pl.

W 2025 r. uruchomili superkomputer F.I.N., jedną z najpotężniejszych prywatnych maszyn obliczeniowych w tej części Europy. - Zbudowaliśmy również pierwszą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej komercyjną fabrykę AI, czyli ośrodek, w którym firmy mogą trenować, rozwijać i utrzymywać rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji - mówi Magdalena Jakimiak-Szadziewicz, dyrektor marketingu Beyond.pl.

Superkomputer F. I. N.
Superkomputer F. I. N.
Źródło zdjęcia: Beyond

Ich podstawową usługą jest wynajem mocy obliczeniowej kart graficznych (GPU as a Service). - Dzięki temu firmy mogą korzystać z najnowocześniejszej infrastruktury bez inwestowania we własny, kosztowny sprzęt i zaplecze techniczne - tłumaczy Jakimiak-Szadziewicz.

Co może przynieść połączenie sił PCSS i Beyond.pl? Te dwie niezależne fabryki AI różnią się diametralnie. - Działamy na innych zasadach. Można to porównać do produkcji garniturów. Z jednej strony mamy wytwórcę eleganckich męskich marynarek w wielu rozmiarach, z drugiej - duży zakład krawiecki szyjący na miarę, na specjalne życzenie i w nietypowych rozmiarach. Oba podejścia zmieszczą się na rynku - mówi Niemir.

Jak podkreśla, Beyond.pl - jako komercyjna firma - nastawiony jest na zysk. PCSS może realizować też to, co nie opłaca się big-techom. - Im zależy na rozwiązaniach powszechnych, żeby na tym zarobić. My zwracamy uwagę także na te niszowe, które mogą spowodować poprawę życia jakiejś niewielkiej grupy ludzi - zauważa.

Kampus Beyond
Kampus Beyond
Źródło zdjęcia: Beyond

Kiedy pytam o wspólne działania w ramach potencjalnej Gigafabryki AI, nie może zabraknąć kwestii geopolitycznych. - Przyzwyczailiśmy się do pewnych usług. Gdy umiejscowimy je na mapie, to nie wszystko wygląda tak różowo. Decyzją jednej osoby, jednego rządu, mogą z dnia na dzień przestać działać. Nie mówimy tylko o dostępie do oglądania jakichś treści czy kanałów. To usługi, na których oparte są całe biznesy. Sytuacja geopolityczna popycha nas do suwerenności i szukania alternatywnych rozwiązań, technologii, które jesteśmy w stanie trzymać na przykład tu, w Poznaniu - kończy Niemir.

AI pomaga mieszkańcom

Poznań wykorzystuje już sztuczną inteligencję w codziennej pracy urzędu: na miejskich stronach internetowych pozwala szybciej znaleźć informacje lub rozwiązać sprawy do załatwienia. - Trwają również prace nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do analizy dokumentów i danych w urzędzie, co może przyspieszyć rozpatrywanie wniosków i usprawnić pracę administracji - wyjaśnia prezydent Jaśkowiak.

Istotnym elementem strategii technologicznej miasta jest Poznań CityLab - platforma współpracy samorządu, uczelni i firm technologicznych, która umożliwia testowanie nowych rozwiązań w rzeczywistych warunkach miejskich. Prezydent podkreśla: - O innowacjach nie wystarczy tylko mówić. Najważniejsze jest to, żeby tworzyć warunki, w których nowe technologie mogą się rozwijać razem z nauką, biznesem i samorządem. Tak jak w Poznaniu.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Impact Paper, tvn24.pl
Czytaj także: