Nie miał butów i części odzieży, błąkał się po ulicy. Gdy go znaleźli, był już silnie wyziębiony
Po odebraniu zgłoszenia na miejsce zostali wysłani strażnicy referatu Nowe Miasto. "Na wysokości wskazanego numeru nikogo takiego nie było. Ponieważ w takich przypadkach niska temperatura powietrza może doprowadzić do wychłodzenia organizmu, a w konsekwencji nawet do śmierci człowieka, postanowili przeszukać okoliczne podwórza" - informuje poznańska straż miejska na Facebooku.
Nie reagował na żadne bodźce
Przeczucie strażników nie myliło - kilka kamienic dalej, na zapleczu budynku, odnaleźli poszukiwanego. Mężczyzna był bez obuwia, ubrany tylko w spodnie, nie reagował na żadne bodźce.
"Strażnicy niezwłocznie wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego, a do czasu przybycia karetki, udzielili mu pierwszej pomocy. Z objawami silnego wyziębienia mężczyzna został zabrany do szpitala" - podają poznańscy strażnicy.
Na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna znalazł się na ulicy bez butów i części odzieży. - Mężczyzna nie jest osobą bezdomną, był pod silnym wpływem alkoholu. Ten 40-latek miał bardzo dużo szczęścia, że szybko znaleźli go strażnicy miejscy - podkreśl Piwecki.
Od lat pomagają bezdomnym
Poznańska straż miejska, wraz z pracownikami socjalnymi, pomaga bezdomnym. Każdej zimy prowadzi kontrole miejsc ich bytowania na terenie całego miasta. Oprócz wskazywania im, gdzie znajdują się noclegownie, w których mogą bezpiecznie spędzić noc, patrole dostarczają też pakiety żywnościowe. Każdy z nich zawiera samopodgrzewające się danie, baton owocowy, miód naturalny oraz środki higieniczne. - W okresie zimy pakiety te przeznaczone są dla osób głodnych i zziębniętych, szczególnie dla bezdomnych koczujących w miejscach nieogrzewanych - informuje Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy poznańskiej straży miejskiej.
Autorka/Autor: FC/gp
Źródło: TVN 24 Poznań
Źródło zdjęcia głównego: Straż Miejska w Poznaniu (zdj. ilustracyjne)