|

Nie Trzaskowski i nie Nawrocki. Taki głos też się liczy

Jeden z głosów nieważnych oddanych w wyborach prezydenckich w 2010 roku
Jeden z głosów nieważnych oddanych w wyborach prezydenckich w 2010 roku
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mogli nie iść wcale. W tę słoneczną niedzielę, 1 czerwca, mogli wyjechać z dziećmi z tego podupadłego miasta. Byli pewni, że nie chcą Nawrockiego. Ola, która w pierwszej turze głosowała na Biejat, postanowiła oddać głos na Trzaskowskiego. Radek, wyborca Zandberga, postanowił oddać głos nieważny. Po co?Artykuł dostępny w subskrypcji

W historii III RP w urnach wyborczych zawsze lądują głosy nieważne. W przypadku wyborów prezydenckich zawsze jest ich dużo więcej w drugiej turze i nie inaczej było tym razem.

Pozostało 97% artykułu
Czytaj także: