Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne w sprawie Zondacrypto. - Śledztwo prowadzone jest w sprawie oszustwa i prania brudnych pieniędzy - wyjaśnił.
- Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków, którzy czują się poszkodowani konkretnie przez tę firmę i dzisiaj to postępowanie uruchamiamy - mówił Żurek.
Zapowiedział, że "prokuratura będzie działać intensywnie". - Ale musimy mieć narzędzia - zastrzegł i wyjaśnił, że narzędzia dawała zawetowana przez Karola Nawrockiego ustawa.
Minister sprawiedliwości skomentował też toczące się postępowanie w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka. - Moim zdaniem trzeba nadać odpowiednie tempo temu postępowaniu - ocenił. - Okoliczności są tak zadziwiające, że ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami - dodał Żurek.
Prokuratura wszczęła śledztwo
W piątek po południu Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w przedmiocie "wprowadzenia w błąd wielu osób, co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenie w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".
Jest to przestępstwo z artykułu 286 paragraf 1 Kodeksu karnego (oszustwo), dodatkowo obostrzone tym, że chodzi o mienie znacznej wartości.
Jak podała prokuratura, badane jest także przyjmowanie, przechowywanie, transferowanie środków płatniczych i tym samym podejmowanie czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych stanowiących korzyści związane z popełnieniem oszustw. To przestępstwa z artykułu 299 paragrafy 1 i 5 Kodeksu karnego (pranie pieniędzy).
Zawiadomienia z całego kraju
Śledczy badają zachowania podejmowane na terenie całego kraju w okresie od 2022 roku. Działana prowadzone są na podstawie zawiadomień od osób pokrzywdzonych i doniesień medialnych. Prokuratura zwróciła uwagę między innymi na to, że Zondacrypto nie ma dostępu do portfela, na którym jest około 4,5 tysiąca bitcoinów. Ta informacja "miała być zatajona przed klientami".
"Zawiadomienia pokrzywdzonych trafiają do Prokuratury Regionalnej w Katowicach z terenu całego kraju, a wysokość szkody ulega zmianie. Obecnie wynosi nie mniej niż 350 milionów złotych" - podano w komunikacie.
"W toku śledztwa badane będą wszystkie informacje dotyczące powstania i funkcjonowania Zondacrypto, a także obrotu środkami finansowymi przez ten podmiot. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia Zarządowi we Wrocławiu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości" - przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach Michał Binkiewcz.
Siemoniak: to czarny dzień dla bezpieczeństwa narodowego
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak ocenił, że "dwukrotne weto [prezydenta Karola Nawrockiego - red.] działa przeciw temu, żeby ten sektor [kryptoaktywów - red.] kontrolować dla bezpieczeństwa Polaków".
Siemoniak wymieniał, że "mnóstwo działań przestępczych, działań dywersyjnych, działań szpiegowskich jest finansowane za pośrednictwem kryptowalut". - Takie regulacje, jakie proponowaliśmy w ustawach, dawały polskim władzom, polskim instytucjom, też polskim służbom narzędzia do działania - mówił.
- Kolejne przyjęcie tego weta jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego - ocenił.
Minister powiedział, że firma Zondacrypto "według wszelkiego prawdopodobieństwa powstała w środowisku środków pochodzących od ludzi zajmujących się nielegalnym obrotem paliwami płynnymi i papierosami". - Potem, gdy została giełda tej firmy wpisana na listę ostrzeżeń KNF-u w roku 2018, według naszych służb pojawili się wokół tej firmy rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady działania rosyjskich służb - mówił.
- Tu pojawiły się pieniądze z zewnątrz, pieniądze, które uratowały działanie tej firmy i utorowały jej drogę do dalszych wielu lat działalności - wyjaśnił. - To są pieniądze związane z wielkimi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami i rosyjskimi służbami - dodał.
Sejm nie zdołał w piątek odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Jarosław Kaczyński i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak nie zagłosowali. Było to już drugie podejście do odrzucenia weta Karola Nawrockiego w tej sprawie.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Albert Zawada