Mucha śrubowa u bydła. Pierwszy taki przypadek od dziesięcioleci

Krowy rasy Guernsey i Angus AdobeStock_428551635
Mucha śrubowa wykryta na farmie bydła Teksasie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
W Teksasie wykryto w tym tygodniu pierwszy od dziesięcioleci przypadek zakażenia larwą muchy śrubowej. Pasożyt ten może być groźny dla zwierząt, a w niektórych przypadkach także ludzi.

- Potwierdziliśmy obecność muchy śrubowej u trzytygodniowego cielęcia - powiedziała w czwartek podczas briefingu prasowego sekretarz ds. rolnictwa Stanów Zjednoczonych Brooke Rollins. Dodała, że podjęte zostały "natychmiastowe działania" mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się i eliminację tego pasożyta, który wywołał obawy dotyczące dostaw wołowiny.

Zwierzę, u którego w tym tygodniu wykryto groźnego dla zwierząt oraz ludzi pasożyta, znajduje się na farmie w miejscowości La Pryor na południu amerykańskiego stanu Teksas.

Czytaj też: "Latające kleszcze" poświęcają wzrok, by wydać potomstwo

Pasożyty żywią się mięsem

Muchy śrubowe (łac. Cochliomyia hominivorax) zostały wyeliminowane w Stanach Zjednoczonych w 1966 roku. Jednak - według Departamentu Rolnictwa USA (USDA) - w 2016 roku na Florydzie wykryto ognisko choroby, które dotknęło przede wszystkim jelenie, a które zostało wyeliminowane rok później.

Owady składają jaja w otwartych ranach lub na błonach śluzowych zwierząt stałocieplnych. Tam wykluwają się larwy, które żywią się tkanką mięśniową. Nieleczona infekcja może być śmiertelna, a pasożyty mogą się szybko rozprzestrzeniać.

Strefa kwarantanny wokół farmy

Według informacji USDA, larwy muchy śrubowej znajdowały się w okolicy pępka cielęcia rasy mięsnej.

Jak podał Michael Schmoyer, zastępca administratora Służby Inspekcji Zdrowia Zwierząt i Roślin, zarażone pasożytem cielę "nie stanowi zagrożenia dla łańcucha dostaw żywności". Urzędnicy dodali, że zwierzę jest w trakcie leczenia i jego stan się poprawia oraz podkreślili, że pasożyt ten nie składa swoich larw w takich produktach, jak przygotowane do spożycia mięso, owoce czy warzywa.

Agencja AFP przekazała, że wokół ogniska zakażenia utworzono specjalną, 20-kilometrową strefę kwarantanny. Oznacza to, że wszystkie zwierzęta stałocieplne, w tym zwierzęta domowe, muszą zostać poddane kontroli przed opuszczeniem tej strefy.

Larwa muchy śrubowej
Larwa muchy śrubowej
Źródło zdjęcia: Reuters

Czy ludzie mają się czego obawiać?

Jak podał USDA, zakażenia u ludzi nie są częste. Urzędnicy dodali jednak, że osoby, które zauważą objawy, takie jak podejrzane zmiany skórne, powinny natychmiast zgłosić się do lekarza.

Jennifer Bloodgood, weterynarz z Uniwersytetu Cornella, powiedziała w rozmowie z AFP, że wykrycie tego szkodnika w Teksasie "podkreśla potrzebę ciągłej czujności i współpracy między społecznościami zajmującymi się hodowlą zwierząt, dziką fauną i zdrowiem publicznym". - Dobrą wiadomością jest to, że już wcześniej udało nam się wyeliminować muchę śrubową ze Stanów Zjednoczonych - dodała Bloodgood. - To odkrycie nie powinno wywoływać paniki, ale powinno podkreślić znaczenie świadomości - uzupełniła.

W Stanach Zjednoczonych walka z muchami śrubowymi prowadzona jest z powietrza. Z samolotów zrzucane są miliony zmodyfikowanych genetycznie osobników płci męskiej, które mają kopulować z dzikimi samicami. Później składają one niezapłodnione jaja, co pozwala ograniczyć populację tych owadów.

Redagowała ast

Źródło: AFP, Reuters, CNN
Czytaj także: