Od początku kwietnia media informowały o kłopotach klientów Zondacrypto z wypłatami pieniędzy. Wcześniej dziennikarze TVN24 zwracali uwagę m.in. na niejasną strukturę właścicielską czy tajemnicze zaginięcie Sylwestra Suszka, założyciela poprzednika Zondacrypto - giełdy BitBay.
Prokuratura Regionalna w Katowicach w wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto. Liczba potencjalnych poszkodowanych to co najmniej kilkaset osób, a kwota szkody to przynajmniej 350 mln zł.
O co chodzi z giełdami krypto?
Za sprawą giełd kryptowalutowych najłatwiej kupić lub sprzedać np. bitcoina czy ethereum. Jednocześnie dopóki środki pozostają na giełdzie, to nie mamy nad nimi pełnej kontroli. Ta pozostaje w rękach platformy.
Jeśli klient giełdy, drobny inwestor, tego nie wie, może być w poważnych kłopotach.
Zmienność notowań, przed czym się najczęściej ostrzegało w kontekście kryptowalut, będzie jego najmniejszym problemem.
Giełda niczym kantor
- Giełdę powinniśmy traktować jak kantor. Wymienić środki i przenieść je dalej - mówi w rozmowie z TVN24+ dr Wojciech Świder z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Pozostawianie środków na giełdzie oznacza narażenie się na ryzyka, na które użytkownik nie ma realnego wpływu. Od problemów technicznych po kłopoty finansowe samej platformy.
Jak się przed tym ustrzec?