TVN24 | Polska

Czy nie czuje "obrzydzenia", że trzeba opierać większość sejmową na Łukaszu Mejzie? Terlecki: życie jest brutalne

TVN24 | Polska

Autor:
akw/kab
Źródło:
TVN24
Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni  posłowie trafiają do Sejmu"
Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni posłowie trafiają do Sejmu"TVN24
wideo 2/20
TVN24Terlecki pytany o sprawę Mejzy. "Życie jest brutalne, różni posłowie trafiają do Sejmu"

Czy pan nie czuje pewnego absmaku, czy też obrzydzenia, że państwo musicie się teraz opierać na takich ludziach jak Łukasz Mejza, żeby zdobyć większość parlamentarną? Takie pytanie usłyszał w Sejmie Ryszard Terlecki. Szef klubu PiS i wicemarszałek przyznał w odpowiedzi, że "życie jest brutalne". Nie chciał dalej rozmawiać na ten temat. Od kilku tygodni w sprawie Mejzy pojawiają się informacje dotyczące jego firmy, która miała obiecywać leczenie osób nieuleczalnie chorych.

Łukasz Mejza, wiceminister sportu i poseł, który do Sejmu wszedł z listy PSL, zorganizował w środę spotkanie z dziennikarzami, gdzie wygłosił oświadczenie. - Mamy do czynienia przez ostatnie dni z największym atakiem politycznym po '89 roku. Atakiem na Zjednoczoną Prawicę i na większość rządową. Atakiem bezpardonowym i bez precedensu - mówił między innymi. Przekonywał, że w jego sprawie manipuluje się faktami, a także że ten atak jest wymierzony nie tylko w niego, ale i w większość rządową.

Mejza nie odpowiadał na zadawane mu pytania.

Jego sprawę opisali dziennikarze Wirtualnej Polski Szymon Jadczak i Mateusz Ratajczak. Założona przez Mejzę firma Vinci NeoClinic obiecywała leczyć osoby zmagające się z nieuleczalnymi chorobami - ustalili. Metoda, którą zachwalał poseł, nie ma medycznego potwierdzenia. Kwoty za leczenie zaczynały się od 80 tysięcy dolarów. WP opublikowała także tekst, w którym dziennikarze zebrali historie osób, które miały kontakt z Vinci NeoClinic i były namawiane na niesprawdzoną terapię.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Terlecki: życie jest brutalne

Krótko po oświadczeniu o sprawę Mejzy pytany był przy Wiejskiej wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Mówił, że nie widział tego oświadczenia, jednak czeka na informację służb w sprawie doniesień dotyczących Mejzy. - Słyszałem o występie, że tak powiem, osoby, która poddana została terapii - powiedział.

- Czy pan nie czuje pewnego absmaku, czy też obrzydzenia, że państwo musicie się teraz opierać na takich ludziach jak Łukasz Mejza, żeby zdobyć większość parlamentarną? - zapytała reporterka TVN24 Agata Adamek.

- Życie jest brutalne. Różni posłowie trafiają do Sejmu - odpowiedział Terlecki, po czym odszedł.

Autor:akw/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości