Powodem decyzji ministra było - jak zaznaczył - "rażące i uporczywe naruszenie przepisów prawa" przez dr. Michała Sopińskiego.
"Decyzję podjąłem po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego oraz po otrzymaniu pozytywnych opinii od Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich" - poinformował Żurek.
"Powodzenia w dalszej karierze politycznej, oby jak najdalej od uczelni publicznych" - podsumował minister sprawiedliwości.
Sopiński odniósł się do decyzji ministra sprawiedliwości na portalu X.
"Uprzejmie informuję, że żadna decyzja nie została mi doręczona zgodnie z KPA [Kodeks postępowania administracyjnego - red.]. Równocześnie minister sprawiedliwości nie mógł mnie odwołać z uwagi na zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny, o czym minister sprawiedliwości został powiadomiony zarówno przez Trybunał, jak też przeze mnie jako stronę. Normalnie wykonuję więc dalsze obowiązki rektora" - oświadczył.
W późniejszych postach Sopiński podkreślał, że szef resortu sprawiedliwości "łamie zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego" oraz że "nie ma on prawa go odwołać".
W załączniku przekazał on odpis postanowienia TK z 27 maja, w którym Trybunał wzywa do zabezpieczenia wniosku grupy posłów przez "powstrzymanie się od realizacji działań (...) zmierzających do zawieszenia albo odwołania z pełnienia funkcji rektora uczelni" oraz "zawieszenia wszczętych postępowań administracyjnych w przedmiocie odwołania lub zawieszenia w pełnieniu funkcji rektora".
Z jakich powodów odwołano Sopińskiego?
W komunikacie resort sprawiedliwości poinformował, że o decyzji ministra przesądziły:
- "Poważne nieprawidłowości przy doktoratach" - wskazano na wady prawne w kilku postępowaniach o nadanie stopnia doktora. Czynności miały być prowadzone przez niewłaściwe organy, z naruszeniem przepisów o właściwości oraz Kodeksu postępowania administracyjnego.
- "Demonstracyjna aktywność polityczna" - według MS stała ona w sprzeczności z wymogiem apolityczności uczelni Służby Więziennej.
- "Zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej" - jak przekazało MS, w toku postępowania stwierdzono, że "odmowa podpisania umowy z Prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie, motywowana kwestionowaniem jego umocowania, nie miała podstaw prawnych". Miało to prowadzić do realnego zagrożenia dla prawidłowej organizacji aplikacji.
MS podkreśla, że każdy z tych obszarów miał istotne znaczenie, jednak "rozstrzygające było ich łączne znaczenie".
Odwołanie Sopińskiego. Pozytywna opinia instytucji naukowych
Postępowanie administracyjne w sprawie odwołania rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości zostało wszczęte z urzędu w drugiej połowie marca tego roku przez szefa MS. Informowano wówczas, że postępowanie jest prowadzone zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, "co oznacza zapewnienie stronie pełnych gwarancji procesowych oraz czynnego udziału na każdym etapie postępowania".
Sam Sopiński ocenił w marcu, że szef MS próbuje odwołać go z funkcji rektora "całkowicie bezprawnie". - Nie jest to pierwszy raz, gdy minister działa bez podstawy prawnej, poza granicami prawa - dodawał wówczas rektor.
W maju Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego (RGNiSW) oraz Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) pozytywnie zaopiniowały możliwość odwołania Sopińskiego. Opinia to element procedury przewidzianej w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Procedura zakłada, że po zasięgnięciu opinii RGNiSW oraz właściwej konferencji rektorów minister może odwołać rektora uczelni, jeżeli ten rażąco lub uporczywie narusza przepisy prawa.
Sopiński odwołany. Zarzuty kierował już Bodnar
25 marca tego roku Senat Akademii podjął uchwałę o swojej "wyłącznej właściwości i kompetencji" do powoływania i odwoływania rektora-komendanta. Jednocześnie Senat zakwestionował podstawy prawne działań ministra oraz zgłosił udział w prowadzonym przez MS postępowaniu administracyjnym jako strona. 27 kwietnia tego roku minister sprawiedliwości wydał "rozstrzygnięcie nadzorcze", w którym stwierdził nieważność tamtej uchwały Senatu uczelni. Wskazano wówczas m.in., że szef MS, który sprawuje nadzór nad Akademią, ma w szczególnych przypadkach prawo do odwoływania jej rektora. Dodano, że uchwała opierała się na błędnej interpretacji prawa i prowadziła do nieuprawnionego ograniczenia kompetencji ministra sprawiedliwości.
Jeszcze w 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar zarzucił Sopińskiemu m.in. naruszenie zasady apolityczności i informował o rozpoczęciu przeciwko rektorowi procedury postępowania dyscyplinarnego.
Jak informowało wtedy MS, jedną z podstaw do takich działań była kwestia "publicznego angażowania się (dr. Sopińskiego) w politykę" w okresie od marca 2023 r. do kwietnia 2024 r. W ocenie MS rektor-komendant regularnie publikował w swoich mediach społecznościowych treści o charakterze politycznym, otwarcie wspierał konkretną partię polityczną (Suwerenną Polskę, wcześniej Solidarną Polskę) oraz określony obóz polityczny, a także "wykorzystywał swoją funkcję do działań autopromocyjnych o charakterze politycznym".
MS zwracało też uwagę na działania Sopińskiego, które - w ocenie resortu - były "atakowaniem naukowców za ich badania". "W maju 2023 r. dr Sopiński opublikował na swoim profilu w serwisie społecznościowym X wpis, który nawoływał do przemocy fizycznej i upokorzenia wobec prof. Jana Grabowskiego oraz prof. Barbary Engelking, badaczy Holocaustu z Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN. W treści wpisu pojawiły się sformułowania wzywające do 'golenia głów', co stanowi formę przemocy symbolicznej i fizycznej. Apelował o stosowanie innych form represji, takich jak pozbawienie obywatelstwa i tytułów naukowych" - pisał w 2024 r. resort.
W połowie lipca ubiegłego roku Senat przyjął bez poprawek zainicjowaną przez MS nowelizację ustawy zakładającą m.in. zmianę nazwy funkcjonującej w ramach Służby Więziennej Akademii Wymiaru Sprawiedliwości na Akademię Służby Więziennej. Po zmianach proponowanych w noweli miało nastąpić wprowadzenie nadzoru Dyrektora Generalnego Służby Więziennej nad realizacją zadań organizacyjnych Akademii, natomiast w pozostałych sprawach - nadzoru Ministra Sprawiedliwości. Z dniem wejścia ustawy w życie wygasać miała także kadencja rektora-komendanta AWS. Nowela została jednak zawetowana w sierpniu zeszłego roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.