Trudne warunki pogodowe i silne turbulencje. Ekspert o katastrofie samolotu

Ostatni start Dromadera
Grzegorz Brychczyński o katastrofie Dromadera: widać, że schodzi jak najniżej, nad płomień
Źródło: TVN24
Dzisiaj będzie bardzo wymagający dzień dla pilotów latających samolotami i gaszących pożar - ocenił w TVN24 ekspert lotniczy Grzegorz Brychczyński, odnosząc się do trwającej akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie. Mówił też, że do katastrofy samolotu typu Dromader mogły przyczynić się gwałtowne uderzenia powietrza.

Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z rozległym pożarem lasu w powiecie biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów. W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader, zginął pilot maszyny. "Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę" - poinformowała Regina Klimaszewska z Lasów Państwowych.

Zdjęcia i nagranie z katastrofy samolotu analizował w środę rano na antenie TVN24 ekspert lotniczy Grzegorz Brychczyński ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej.

-  Na pierwszy rzut oka widać, że samolot podchodzi jak najniżej, nad płomień, który się wydobywa - mówił. Jak zauważył, w tym momencie wystąpił tak zwany pożar wierzchołkowy, przy którym dochodzi do bardzo silnych turbulencji, a pęd ognia potrafi rozpędzić się nawet do 150 kilometrów na godzinę.

Nagranie krążące w internecie, które ma przedstawiać katastrofę Dromadera - wideo bez dźwięku
Źródło: Internauta

Katastrofa samolotu na Lubelszczyźnie. Akcję utrudniały turbulencje

- Biorąc pod uwagę ten układ konwekcyjny powietrza, nagrzane i suche powietrze, do tego olejki eteryczne, które się palą (...), ten samolot musi być mocno trzymany, żeby opanować turbulencje, które na niego działają - wyjaśnił Brychczyński.

Ekspert przekazał, że silne prądy konwekcyjne powietrza mogą uderzać w samolot, powodując jego gwałtowne ruchy w górę lub w dół. - On ostro poszedł w dół i nie wiem, czy chciał zrzucić wodę w tym momencie. To jeszcze nie do końca wiemy. Komisja Badania Wypadków Lotniczych wszystko nam opowie, jak to było, jaka była sekwencja zdarzeń - oznajmił.

Start samolotu Dromader z Warszawy
Start samolotu Dromader z Warszawy
Źródło: Kontakt24 / Robert

"Bardzo wymagający dzień dla pilotów"

Zdaniem Brychczyńskiego, piloci biorący udział w akcji gaśniczej muszą być szczególnie dobrze przygotowani ze względu na trudne warunki pogodowe. Wytłumaczył, że przy dzisiejszym silnym nasłonecznieniu i wyżu atmosferycznym występują różnice ciśnienia, które powodują powstawanie silnego wiatru.

- Do tego wszystkiego [dochodzi - red] konwekcja, nagrzewanie się tego, więc wiatr plus pionowe ruchy konwekcyjne, to jest rzeczywiście duża trudność w opanowaniu samolotu i pilot musi być na to przygotowany - mówił.

-  Dzisiaj będzie bardzo wymagający dzień dla pilotów latających samolotami i gaszących pożar - zaznaczył.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: