Zatrzymała go drogówka, o pomoc poprosił kolegę. Obaj nie mieli uprawnień

Obaj motocykliści nie mieli uprawnień
Zmiany w przepisach ruchu drogowego od 3 marca 2026 roku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: WRD KSP
Policjanci zauważyli motocyklistę, który przejechał po chodniku. Obywatel Bangladeszu nie miał przy sobie żadnych dokumentów. O pomoc poprosił kolegę. Ostatecznie obaj wrócili do domu pieszo, a ich jednoślady trafiły na policyjny parking.

Policjanci warszawskiej drogówki na ulicy Gagarina zauważyli motocyklistę, który z jezdni wjechał wprost na chodnik, zatrzymał się dopiero przed jednym z bloków.

Nie miał przy sobie żadnych dokumentów

Podczas kontroli okazało się, że kierujący - obywatel Bangladeszu - nie posiada przy sobie żadnych dokumentów. O pomoc poprosił kolegę.

"Na miejsce przyjechał współlokator mężczyzny, również obywatel Bangladeszu, który dostarczył jego dokumenty (...) Po weryfikacji danych okazało się, że kierujący motocyklem nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami na terytorium Polski - jego prawo jazdy wydane w Bangladeszu nie jest honorowane w naszym kraju" - przekazał w komunikacie Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

Obaj motocykliści nie mieli uprawnień
Obaj motocykliści nie mieli uprawnień
Źródło zdjęcia: WRD KSP

Motocykle trafiły na policyjny parking

Policjanci wylegitymowali również mężczyznę, który przyjechał motocyklem z dokumentami kolegi. Jak się okazało, on również nie posiadał ważnego w Polsce prawa jazdy.

"Obaj mężczyźni będą teraz tłumaczyć się przed sądem, gdyż policjanci skierowali wobec nich wnioski o ukaranie. Dodatkowo ich pojazdy zostały odholowane na policyjny parking, a swoją podróż kontynuowali pieszo" - zaznaczył WRD.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: