5 maja pół godziny przed północą strażacy zostali wezwani do Ustronia na ulicę Katowicką. Palił się tam budynek mieszkalny przyległy do warsztatu. Podkomisarz Krzysztof Pawlik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie przekazał tvn24.pl, że jeszcze przed przyjazdem strażaków z budynku wyszła jedna osoba, która w nim mieszkała. Przekazała ratownikom, że na piętrze znajduje się młoda dziewczyna. Strażakom udało się ją znaleźć i wynieść na zewnątrz.
"Prowadzenie działań było utrudnione ze względu na zwartą zabudowę oraz silne zadymienie wewnątrz obiektu. Strażacy jednocześnie prowadzili akcję gaśniczą i przeszukiwanie pomieszczeń w aparatach ochrony dróg oddechowych" - napisała na Facebooku cieszyńska komenda Państwowej Straży Pożarnej.
Młoda obywatelka Czech nie żyje
Mimo resuscytacji 18-latki nie udało się uratować. Dziewczyna była obywatelką Czech i na co dzień mieszkała w Ustroniu we wspomnianym budynku.
Ogień nie przeniósł się na warsztat. Jak informowała Komenda Powiatowa PSP w Cieszynie w akcji uczestniczyło trzynaście zastępów straży pożarnej. Akcję zakończono 6 maja chwilę po godzinie 6.00.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KP PSP w Cieszynie