We wtorek włoska premier Giorgia Meloni wydała oświadczenie w związku z krążącymi w mediach społecznościowych fałszywymi zdjęciami wykorzystującymi jej wizerunek. Na platformie X zaznaczyła, że zdjęcia te są wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji.
"Mogą uderzać w każdego"
Do wpisu Meloni dołączyła jedną z takich przeróbek. Wygenerowana przez AI fotografia przedstawia włoską premier w bieliźnie. Szefowa rządu w Rzymie uważa, że za stworzeniem tego zdjęcia stoją jej przeciwnicy polityczni. Choć zdjęcie nie jest prawdziwe, wywołało falę oburzenia pod adresem polityczki ze strony osób, które uwierzyły w jego autentyczność.
"Muszę przyznać, że ktokolwiek je stworzył, trochę mnie poprawił, przynajmniej w tym przypadku" - napisała, dodając, że aby atakować i szerzyć fałszerstwa, "teraz używa się już naprawdę wszystkiego". "Nie chodzi tu jednak o mnie. Deepfaki to niebezpieczne narzędzie, ponieważ mogą oszukiwać, manipulować i uderzać w każdego. Ja mogę się bronić. Wielu innych nie" - podkreśliła Meloni.
Szefowa włoskiego rządu zaapelowała następnie, by zawsze sprawdzać autentyczność internetowych treści. "Ta zasada powinna zawsze obowiązywać: weryfikuj, zanim uwierzysz, i pomyśl, zanim udostępnisz" - zaapelowała.
Reuters przypomina, że w 2024 roku Meloni złożyła pozew o zniesławienie przeciwko mężczyźnie, którego oskarżyła o tworzenie deepfake'ów o charakterze pornograficznym z wykorzystaniem jej twarzy i publikowanie ich w internecie. Z kolei niedawno bardzo popularne w sieci było nagranie, na którym Meloni rzekomo odmawia podania ręki Benjaminowi Netanjahu. Jak sprawdził Konkret24, nie było ono prawdziwe.