Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w poniedziałek z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Nawrocki miał spotkać się z szefem węgierskiego rządu już wcześniej, 3 grudnia zeszłego roku, zaledwie kilka dni po wizycie Orbana na Kremlu, jednak do spotkania ostatecznie nie doszło. Jak argumentował wtedy w TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, za decyzją stało spotkanie "premiera Orbana ze zbrodniarzem Putinem".
Po co Nawrocki tym razem pojechał na Węgry? I to w szczycie kampanii wyborczej do węgierskiego parlamentu? O tym dyskutowali politycy w niedzielnej "Kawie na ławę" w TVN24.
Zybertowicz: Nawrocki nie uczestniczył w wiecu poparcia dla Orbana
Doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz przekonywał, że Nawrocki "nie uczestniczył w wiecu poparcia dla Orbana". Przypomniał, że do spotkania doszło w dniu, "gdy od lat obchodzone jest święto przyjaźni polsko-węgierskiej".
Dlaczego Nawrocki pojechał do Orbana niedługo przed wyborami na Węgrzech? - Zdarzyło mi się uczestniczyć w rozmowach na wysokim szczeblu i wiem, że czasami w cztery oczy wymieniane są informacje, które nie lubią czekać - odparł Zybertowicz. - Nie wiem, czy tak było w tym przypadku - dodał.
Doradca prezydenta kontynuował, że Nawrocki "w czasie pobytu na Węgrzech powiedział jasno, jaki jest stosunek jego osobiście i Polski wobec Władimira Putina".
Schetyna: nie ma racjonalnych argumentów, które tłumaczą tę wizytę
Senator KO i szef senackiej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna przypomniał, że przez lata politycy odbywali szereg spotkań z Orbanem. - Był taki czas, że każdy liczył, że Orbana zmieni - wyjaśnił.
- Tak, jak słyszę profesora Zybertowicza, na pewno jakby był konsultowany w tej sprawie i decydowałby, to nie rekomendowałby tej wizyty - ocenił, komentując słowa doradcy prezydenta.
- Wysłuchałbym argumentów prezydenta - odpowiedział Zybertowicz. - To jest trudna decyzja. Są racjonalne argumenty przeciw temu spotkaniu i za tym spotkaniem - dodał prezydencki doradca.
Schetyna, w odpowiedzi na słowa Zybertowicza, powiedział, że "nie ma żadnych racjonalnych argumentów, które tłumaczą tę wizytę". - Jedyny jest taki, że prezydent chce poprzeć i popiera obecnego premiera Węgier w kampanii wyborczej - ocenił.
- Wydaje mi się, tak jakbym to oceniał z zewnątrz, że jednak wpływ na to miały sugestie amerykańskie - ocenił senator KO.
Wójcik: trzeba mieć dobre relacje ze wszystkimi
Poseł PiS Michał Wójcik, komentując wizytę Nawrockiego na Węgrzech, powiedział, że "to jest trochę sztucznie generowany problem".
- Uważam, że to jest przerysowane, absolutnie przerysowane. Trzeba mieć dobre relacje ze wszystkimi - ocenił.
Pasławska: to nie dyplomacja
Posłanka PSL Urszula Pasławska zwracała uwagę na formaty, w których prezydent bierze udział. - Należy to połączyć również z bliskim spotkaniem w ramach CPAC-u - mówiła.
- To są formaty antyunijne i antynatowskie - oceniła. - Nie należy tych wizyt traktować w kategoriach dyplomacji, tylko delegacji Prawa i Sprawiedliwości - dodała. - Pan prezydent powinien wysłać tam doradców z PiS-u, którzy dzisiaj z nim pracują, a nie jechać i osobiście potwierdzać i dawać pewną rękojmię tym formatom - powiedziała.
Wawer: Orban nie jest prorosyjski
Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że na Węgrzech w ostatnim czasie przebywał także wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. 23 marca Bosak uczestniczył w "Wielkim Zgromadzeniu" koalicji Patrioci dla Europy.
- Nikt z polityków, których spotkałem, nie jest prorosyjski. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Rosja jest państwem złym, imperialnym, rządzonym przez dyktatora, który prowadzi brutalną, niesprowokowaną, nieuzasadnioną imperialną wojnę krwawą - komentował później Bosak swoją wizytę na Węgrzech.
Piasecki pytał więc, czy choćby Orban nie jest politykiem prorosyjskim. - Nie, Orban jest prowęgierski i prowadzi politykę taką, która się opłaca Węgrom - odpowiedział poseł Konfederacji Michał Wawer.
- O Orbanie można powiedzieć, że prowadzi taką politykę na różnych wektorach, na różnych kierunkach, która się opłaca Węgrom - ocenił.
Gosek-Popiołek: działania Orbana mają praktyczny skutek
- Viktor Orban nie tylko mówi, on przede wszystkim blokuje. Blokuje dwudziesty pakiet sankcji przeciwko Rosji, blokuje pożyczkę dla Ukrainy - zwróciła uwagę posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek.
Jej zdaniem Orban "jest prorosyjski, a jego działania mają praktyczny skutek dla tego, co obserwujemy na froncie".
- To nie jest kwestia tego, że prezydent Nawrocki spotkał się z Orbanem podczas jakiegoś formatu europejskiego. To było spotkanie w czasie kampanii. To było spotkanie, z którego dla Polski nic dobrego nie wynikło, bo gdyby wynikło, to Orban przestałby blokować chociażby te sankcje - przekonywała.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/AKOS KAISER/ HUNGARIAN PM'S GENERAL DEPARTMENT OF COMMUNICATION