Prezydent Karol Nawrocki przybył w piątek do Dallas w Stanach Zjednoczonych, aby uczestniczyć w konferencji konserwatystów CPAC [Conservative Political Action Conference - red.]. W sobotę po godzinie 21 czasu polskiego przemawiał przed uczestnikami forum.
Nawrocki odnosił się do wartości tradycji, jako łączącej oba narody - Polskę i Stany Zjednoczone. - Łączy nas ta sama chrześcijańska cywilizacja. I dzisiaj ta cywilizacja jest niestety zagrożona. Nie tylko z zewnątrz, ale również wewnątrz. Słyszymy głosy mówiące nam, że patriotyzm jest czymś, czego powinniśmy się wstydzić, że granice nie są ważne, że wiara powinna być wypchnięta z życia publicznego, że tradycja jest czymś, czego należy pozbyć się - mówił.
- Słyszycie to tu w Ameryce. My słyszymy to po drugiej stronie wielkiej wody w Europie. Ale powiem to jasno: naród bez tożsamości jest narodem bez przyszłości - podkreślił Nawrocki. Jak dodał: "jestem przekonany, że my w Polsce i wy tutaj, w Stanach Zjednoczonych, nie pozwolicie na coś takiego".
Nawrocki o Rosji
Nawrocki zaznaczył, że "zagrożenie dla naszego sposobu życia nie wynika tylko z kultury". - W Europie dzisiaj mamy do czynienia z agresywną Rosją, reżimem, który atakuje swych sąsiadów. Reżimem, który niszczy miasta. Reżimem, który uważa, że władza daje im prawo do dominacji nad innymi - powiedział.
- I dzisiaj ten sam reżim próbuje wmawiać światu, że są obrońcami wartości tradycyjnych. To kłamstwo. Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc - opisał Nawrocki.
Nawrocki o Unii Europejskiej: potrzebuje szybkich napraw
Prezydent mówił, że wyzwania "biorą się nie tylko z zewnątrz", ale także "z wewnątrz, od naszych własnych społeczeństw".
Podkreślił, że Polska dokonała właściwej decyzji, przystępując do Unii Europejskiej, i chce pozostać jej częścią. - Wierzę, że większość moich rodaków podziela ten pogląd, że Polska ma głos i prawo do mówienia głośno - zaznaczył.
Jak ocenił, po ponad 20 latach członkostwa Unia "potrzebuje ona szybkich napraw". - Widzimy politykę, która, jakkolwiek dobra w zamyśle, ryzykuje osłabieniem podstaw naszej siły. Widzimy potężnych biurokratów, którzy podejmują decyzje przeczące zdrowemu rozsądkowi, które zamiast wzmacniać Europę, osłabiają ją - dodał Nawrocki.
"Stoimy po stronie USA"
Nawrocki mówił dalej, że świat mierzy się także z innymi zagrożeniami. - Reżimy w różnych częściach świata szerzą destabilizację i terror (...) chcą przekształcić świat nie wokół wolności, ale wokół sprawowanej kontroli - zwracał uwagę.
- W obliczu tych zagrożeń mamy wybór. Tkwić w podziałach albo stanąć ramię w ramię. Polska dokonała wyboru. Stoimy po stronie USA, tak jak zawsze: 250 lat temu, podczas I i II wojny światowej, w następstwie ataków terrorystycznych z 11 września. Nie dlatego, że jest to wygodne. Ale dlatego, że jest to słuszne – oświadczył Nawrocki.
Prezydent zaznaczył, że sojusze buduje się "w chwilach odwagi i poświęcenia". - Takiego, jakie wykazało 66 polskich żołnierzy, którzy oddali życie w Iraku i Afganistanie - powiedział.
"Potrzebujemy rozwijać i wzmacniać NATO"
Zapewnił też, że Polska wierzy w sojusz polsko-amerykański oraz w Sojusz Północnoatlantycki, który określił jako "najpotężniejszy sojusz wojskowy w historii świata, na czele którego stoją USA". - Zgadzam się z prezydentem Trumpem, gdy wzywa kraje europejskie do zwiększenia wydatków na nasze wspólne bezpieczeństwo - dodał. Przyznał, że Europa musi wydawać więcej i musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Zaznaczył, że Polska to rozumie. - Dlatego stoimy jako wschodnia straż Europy, zachodniej cywilizacji, których bronimy przed tyranią, kłamstwami i przemocą ze wschodu: z Rosji, choć nie tylko stamtąd - podkreślił prezydent. - Nie zrealizujemy jednak tego wielkiego zadania samodzielnie, ani nawet we współpracy wyłącznie z USA. Potrzebujemy naszych sojuszników; potrzebujemy ich zaangażowania i poświęcenia, by zachować wolność. Dlatego potrzebujemy rozwijać i wzmacniać NATO - dodał.
"Polska jest jednym z najsilniejszych sojuszników USA w Europie"
Nawrocki zauważył, że dziś "Polska jest jednym z najsilniejszych sojuszników USA w Europie". - Inwestujemy w nasze siły zbrojne, ponieważ wiemy, że pokój wymaga siły - dodał. Przypomniał, że Polska wydaje prawie 5 procent PKB na obronność i inwestuje miliardy dolarów w amerykańską technologię wojskową, w tym samoloty F-35 produkowane w Teksasie.
Przypomniał, że Polska gości tysiące amerykańskich żołnierzy. - Po raz pierwszy w historii Polacy cieszą się, że w ich kraju stacjonują zagraniczne wojska. Wojska polskie i amerykańskie stoją na pierwszej linii NATO, ponieważ rozumiemy, o co toczy się gra - powiedział.
Prezydent zwrócił uwagę, że współpraca polsko-amerykańska nie ogranicza się do kwestii bezpieczeństwa i obejmuje również "niezależność energetyczną".