|

Spotkanie prezydenta trzymane w tajemnicy. "Chcieliśmy skrócić czas skakania po prezydencie"

Spotkanie Karola Nawrockiego i Viktora Orbana
Spotkanie Karola Nawrockiego i Viktora Orbana
Źródło: PAP/EPA/AKOS KAISER/ HUNGARIAN PM'S GENERAL DEPARTMENT OF COMMUNICATION
Pałac Prezydencki wie, że wyjazd do Budapesztu w tych okolicznościach niewiele różni się od tego wyjazdu sprzed czterech miesięcy - powiedziała Arleta Zalewska. Skoro wówczas spotkanie zostało odwołane, to dlaczego doszło do niego teraz? Kulisy tej decyzji ujawnili dziennikarze "Podcastu politycznego" w TVN24+.Artykuł dostępny w subskrypcji

"Podcast polityczny" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego można oglądać na żywo co środę o godzinie 9 w TVN24+ oraz jako wideo na żądanie.

W "Podcaście politycznym" w TVN24+ Arleta Zalewska i Konrad Piasecki ujawnili kulisy wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech i spotkania z premierem Viktorem Orbanem. W tle tego spotkania pojawia się również kwestia nerwowej reakcji Nawrockiego na pytanie od dziennikarza TVN24, która obiegła media.

- Słyszę to od polityków związanych z obozem prezydenckim, czy wprost z kancelarii prezydenta, że to zachowanie prezydenta w pewien sposób obrazuje poziom emocji, jaki był wokół tej wizyty - powiedział Konrad Piasecki, nawiązując do reakcji Nawrockiego na pytanie dziennikarza.

Zalewska: ten wyjazd do Budapesztu niewiele różni się od tego sprzed czterech miesięcy

Jak mówił Piasecki, decyzja o tym, że Nawrocki pojedzie do Budapesztu, zapadła "dobrych paręnaście dni przed tym, zanim ją ogłoszono". - Długo tę sprawę trzymano w tajemnicy, długo jej nie komunikowano - mówił współautor "Podcastu politycznego".

- Dlaczego? - pytam ludzi prezydenta. Mówią: Bo chcieliśmy skrócić ten czas skakania po prezydencie, mówiąc kolokwialnie. Chcieliśmy skrócić ten czas, kiedy prezydent będzie poddawany krytyce, kiedy będzie grillowany - opisywał.

- Pałac Prezydencki wie, że wyjazd do Budapesztu w tych okolicznościach co do zasady niewiele różni się od tego wyjazdu sprzed czterech miesięcy - powiedziała Arleta Zalewska. Przypomnijmy - Nawrocki miał spotkać się z węgierskim premierem już wcześniej, 3 grudnia zeszłego roku, zaledwie kilka dni po wizycie Orbana na Kremlu. Do spotkania ostatecznie nie doszło. Jak argumentował wtedy w TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, za decyzją stało spotkanie "premiera Orbana ze zbrodniarzem Putinem".

"Wtedy daliśmy mu w gębę"

- Putin się nie zmienił, Orban się nie zmienił. To jest ten sam Putin, ten sam Viktor Orban, ta sama polityka Putina i ta sama polityka Viktora Orbana, jeśli chodzi o Rosję, a nawet bym powiedział - wyostrzona tonem kampanii parlamentarnej na Węgrzech, która jest bardzo antyukraińska - ocenił Piasecki.

Czytaj także: