Czterej wojskowi logistycy, którzy w środę jadą do Smoleńska, mają wybrać najdogodniejszą formę przetransportowania wraku Tu-154M, gdy strona rosyjska przekaże go Polsce. Ostateczne decyzje w sprawie sposobu transportu zapadną jednak już po tym, jak Rosjanie przekażą szczątki stronie polskiej.

W grudniu przed szkołą w Cekcynie w woj. kujawsko-pomorskim 9-letniego chłopca potrącił samochód. Gdy kierowca zaniósł poturbowane dziecko do szkoły, jej dyrektor nie zadzwonił nawet po pogotowie. Chłopiec trafił pod opiekę lekarza dopiero później, po interwencji rodziców. Sprawę już bada kuratorium.

Setki bardzo ostrych komentarzy i dziesiątki zdjęć proponujących nowe reklamy taryfy w Heyah z wizerunkami m.in. Adolfa Hitlera i Andersa Breivika - to reakcja internautów na prowadzoną od pewnego czasu kampanię reklamową sieci z wykorzystaniem postaci Włodzimierza Lenina. Wizerunki twórcy ZSRR zniknęły już z facebookowego profilu Heyah, ale internauci nie zapomniają o kontrowersyjnej kampanii.

Nie kręcimy filmów, nie robimy zdjęć, nie organizujemy konferencji prasowych i nie wyprowadzamy ludzi w błyskach fleszy. Wykonujemy wszystko zgodnie z prawem i starannie - zapewnił na antenie TVN24 rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Powiedział również, że w CBA nie pracuje już żaden oficer nadzorujący sprawę doktora G. - odeszli oni z Biura razem z poprzednim szefem, Mariuszem Kamińskim.

Katarzyna W. zdecydowała o zabiciu półrocznej Magdy 17 stycznia. Trzy dni później podjęła pierwszą próbę. Chciała zaczadzić małą Magdę. Nie udało się, bo do domu wrócił mąż – wynika z aktu oskarżenia, do którego dotarła TVN24. Skuteczna okazała się druga próba. Według prokuratorów Katarzyna W. najpierw zdjęła z córki kurtkę, by ta nie zamortyzowała upadku, a potem rzuciła dzieckiem o ziemię. Przeżyło. Dlatego zaczęła je dusić. Skończyła po 4 minutach. Pierwsza rozprawa przed sądem ma odbyć się 18 lutego.

Fotoradary umieszczone na śmigłowcach i dronach miałyby pomóc Inspekcji Transportu Drogowego kontrolować kierowców - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna". "Nie ma takiego projektu" - napisał na Twitterze minister transportu. Zaprzeczył również GITD. "Nie planujemy zakupić i wykorzystywać do nadzoru nad ruchem drogowym żadnych statków powietrznych" - brzmi oświadczenie GITD.

- Nie znali kompletnie swoich praw, nie wiedzieli w jakim chrakterze są przesłuchiwani - mówiła na antenie TVN24 dziennikarka Małgorzata Telmińska o świadkach, którzy byli przesłuchiwani przez CBA i prokuraturę w sprawie dr. Mirosława G. I dodawała: - To były nocne przesłuchania rozpoczynające się nieraz o 22., a kończące nad ranem, wymuszanie zeznań, urządzenie pokoju przesłuchań na oddziale w szpitalu.

Igor Tuleya bez postępowania dyscyplinarnego ze strony przełożonych. Kierownictwo Sądu Okręgowego nie zamierza podejmować żadnych kroków w celu wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego - powiedziała PAP rzeczniczka sądu ds. cywilnych sędzia Maja Smoderek.

- Igor Tuleya nie ograniczył tylko do rozpoznania sprawy, ale też zrobił to, co do niego należy. Skoro materiał dowodowy wskazuje na możliwość popełnienia przestępstwa, to złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa - powiedział w TVN24 Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Sędzia Igor Tuleya nie powinien przepraszać za słowa o przesłuchaniach, jak z czasów największego stalinizmu. One były adekwatne - powiedziała w programie "Jeden na jeden" Julia Pitera z PO. Sędzia, uzasadniając wyrok wydany na dr. Mirosława G., stwierdził m.in., że wielogodzinne, nocne przesłuchania funkcjonariuszy, którzy zbierali dowody w śledztwie przeciwko kardiochirurgowi, przypominały metody z lat 40. i 50.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej spotka się z ustępującym szefem ABW Krzysztofem Bondarykiem - poinformowała szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Według "Rzeczpospolitej", to właśnie do BBN-u miałby trafić Bondaryk po odejściu ze służb.

- Za kilka dni zostanie zdemaskowane wielkie kłamstwo, które nazywam kłamstwem transplantacyjnym - zapowiedział w "Kropce nad i" w TVN24 europoseł Solidarnej Polski Jacek Kurski. - To będzie prawda porażająca - zapewnił. Według drugiego z gości, prof. Jana Hartmana, sprawa kardiochirurga Mirosława G. zaważyła na spadku dawców organów i liczby przeszczepów w Polsce.

- Sporo z tego, co robią służby specjalne uchodzi im na sucho, bo są służbami specjalnymi z ustawy. Natomiast te same służby mają obowiązek odmówić wykonania zadania, jeżeli wiedzą, że to jest przestępstwo - mówiła w "Faktach po Faktach" prof. Monika Płatek. Odniosła się w ten sposób do słów z uzasadnienia wyroku w sprawie doktora G., w którym sędzia Igor Tuleya skrytykował działania CBA. Z kolei sędzia Barbara Piwnik oceniła, że jeśli były nieprawidłowości w działaniu Biura, prokuratura powinna zareagować wcześniej.

- Teraz służby będą się bały ścigania przestępców - powiedział w "Faktach po Faktach" Jacek Sasin z PiS. Taki będzie według niego skutek słów sędziego Igora Tulei o przesłuchaniach prowadzonych przez CBA ws. Mirosława G. Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzej Barcikowski stwierdził z kolei, że nadużycia służb prowadzą do deprecjonowania ich sukcesów.

Wystąpienie sędziego Igora Tulei o działaniach CBA w sprawie dr. G., to nie jest pierwsza kontrowersyjna wypowiedź jego autorstwa. Uzasadniając wyrok ws. "Szkatuły" w 2011 roku mówił, że gangster zasługuje na szacunek, bo dobrowolnie poddał się karze. - To cały Tuleya. Jest bezkompromisowy – przyznaje jeden z oskarżycieli z wydziału zwalczającego przestępczość zorganizowaną.

Rozpoczął się proces reorganizacji Komedy Głównej Policji. W ciągu pół roku Centralne Biuro Śledcze powinno zostać samodzielną jednostką policji. Wraz z tą zmianą do biura odejdzie ponad dwa tys. jego pracowników, a dodatkowe 250 osób otrzyma "rozkazy" przejścia tam z KGP. Zmiany obejmą także pozostałe biura policyjnej centrali.