Do tego podchodzę pragmatycznie, ważniejsza była jedność koalicji - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Piotr Zgorzelski o wyborze Włodzimierza Czarzastego na nowego marszałka Sejmu. Jak zaznaczył, "to nie był konkurs na marszałka marzeń, tylko na marszałka, którego wybór był konsekwencją umowy koalicyjnej". Pytany o polityków PiS, którzy zaczęli skandować "precz z komuną", wicemarszałek Sejmu stwierdził, że "te hasła są tylko i wyłącznie papką polityczną na użytek kampanii Prawa i Sprawiedliwości". -PiS ma w swoich szeregach tylu byłych komunistów, że Włodzimierz Czarzasty w porównaniu z nimi to jest słabej jakości działacz PZPR - powiedział. Jego zdaniem "Czarzasty będzie starał się być marszałkiem pojednania". Zapytany, dlaczego Szymon Hołownia jest na trajektorii wychodzenia z polskiej polityki, Zgorzelski odpowiedział, że "wszedł za szybko na szczyt, niedostatecznie dużo zdążył odebrać różnych ciosów wynikających z pracy politycznej, a od razu dostał silny cios bejsbolowy". - Zbiera żniwo tego, że spotkał się nieopatrznie z Kaczyńskim, tak, a nie inaczej, kończą się jego starty na prezydenta - dodał. Według niego Hołownia "powinien pozostać liderem i ogarnąć swoją partię, która ma 30 posłów, a 5-6 kandydatów na szefa".