Podczas posiedzenia Sejmu premier Donald Tusk przedstawił informację na temat aktów dywersji, do których doszło na kolei. - Intensywna praca służb i policji pozwoliła ustalić osoby odpowiedziane za akty dywersji. To dwóch obywateli Ukrainy działających i współpracujących od dłuższego czasu z rosyjskimi służbami - przekazał szef rządu. Zaznaczył, że jedna z osób była skazana przez sąd we Lwowie za akty dywersji na terenie Ukrainy. Drugi to mieszkaniec Donbasu. Przedostał się z Białorusi do Polski jesienią tego roku. Premier dodał, że osoby po dokonaniu aktu dywersji opuściły teren Polski przez przejście graniczne w Terespolu. Tusk zapewnił, że zwrócił się do szefa MSZ o "podjęcie natychmiastowych działań dyplomatycznych w celu oddania Polsce podejrzewanych o zamach terrorystyczny zarówno do władz Białorusi jak i władz Rosji".