Marcin Kierwiński w "Kropce nad i" w TVN24 odniósł się do aktów dywersji na trasie Warszawa-Lublin. Podkreślił, że Polska miała "dużo szczęścia", ponieważ sposób, w jaki zdetonowano ładunek - najprawdopodobniej za pomocą przewodu - nie doprowadził do tragedii. Szef MSWiA wskazał, że atak przeprowadzono na kluczowej trasie kolejowej, wykorzystywanej również do transportu wsparcia dla Ukrainy. Miejsce było szczególnie niebezpieczne - wysoki nasyp mógł, w razie powodzenia planu sprawców, zwiększyć rozmiar zniszczeń i liczbę potencjalnych ofiar. Kierwiński przypomniał, że Rosja ma interes w podsycaniu nastrojów antyukraińskich w regionie. Dodał również, że we wtorek o godzinie 9 odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego. Wezmą w nim udział dowódcy wojskowi, szefowie służb oraz przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego. <br/> <br/>