Kobieta, która według polskiego wymiaru sprawiedliwości nie popełniła przestępstwa, od prawie trzech tygodni jest osadzona w niemieckim areszcie. Troje jej dzieci przebywa w ośrodku Jugendamt w tym kraju. To skutek konfliktu rodzicielskiego z ich ojcem, obywatelem USA. Nakaz aresztowania pani Anny wydały Stany Zjednoczone. Na ekstradycję nie zgodził się jednak polski sąd. Kobieta, najprawdopodobniej nieświadoma, że wciąż jest poszukiwana, pojechała na wycieczkę do Berlina. W trakcie kontroli granicznej zatrzymały ją niemieckie służby.Artykuł dostępny w subskrypcji
Słowa mogą krzywdzić tak samo jak czyny. Ruszyła druga edycja kampanii "Dzieciństwo bez przemocy"
Źródło: Kinga Bury/Fakty po Południu TVN24
Pani Anna to szczecinianka, która przez wiele lat mieszkała w Stanach Zjednoczonych. Tam założyła rodzinę z pochodzącym z Mali obywatelem USA. Jak mówi nam matka kobiety, w 2020 roku, za pisemną zgodą męża wróciła do Polski. Mężczyzna miał przyjechać do rodziny, jednak zrezygnował.