Dariusz Klimczak (minister infrastruktury, PSL) w "Faktach po Faktach" w TVN24 odniósł się do aktów dywersji przeprowadzonych na kolei. - Po pierwszym wybuchu nie doszło do wyrwania toru, nastąpiło to pod naciskiem dziewięciu pociągów - powiedział minister. - Kiedy dziewiąty pociąg przejeżdżał i wyczuł nierówność na torze, jeszcze fragment szyny istniał - dodał. Podkreślił, że państwo polskie dąży do ujęcia sprawców, "aby wrócili do Polski, tu zostali osądzeni i resztę życia spędzili w więzieniu" - mówił Klimczak. - Robimy wszystko, żeby ucyfrowić i zabezpieczyć polską kolej - powiedział także. Następnie w drugiej części programu gen. Bogusław Pacek (Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego, Akademia Pożarnicza) zwrócił uwagę na to, że "Rosja dąży do unieruchomienia kilku państw: Polski, Niemiec, Belgii". Jego zdaniem, Rosja sprawdza w ten sposób, jak na prowokacje i sabotaż reagują polskie służby i społeczeństwo.