Nie mam wielkich oczekiwań względem prezydenta, ale zakładałam, że jego otoczenie nie będzie go aż tak kompromitować - mówiła Barbara Nowacka o prezydenckim wecie reformy edukacji. Jak zaznaczyła, "to uzasadnienie do weta jest kompromitacją - oni odwołują się do zapisów, których w ustawie nie ma". Według niej "pan prezydent, jego otoczenie, cała prawica działa przeciwko dobrostanowi dzieci". Wytknęła, że "prezydent jest z obozu pani Zalewskiej, która zlikwidowała gimnazja i zmieniała podstawy programowe w półtora roku". Zapytana o przyszłość edukacji zdrowotnej, ministra edukacji powiedziała, że "czekamy do końca semestru, żeby zrobić analizę, jak się przedmiot sprawdził". Według niej, "żeby przedmiot miał sens, musi być obowiązkowy". Pytana o wstrzymanie reformy inspekcji pracy, Nowacka odpowiedziała, że "potrzebne jest wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy, tak pomysł, że przychodzi inspektor i przekształca umowę, z perspektywy osoby, która jest przedsiębiorcą, jest po prostu nieakceptowalne".