W powiecie wołomińskim pod Warszawą wybuchł pożar lasu. Jak przekazał wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański, jest to pożar wierzchołkowy: ogień przenosi się z wierzchołków drzew. - Jeżeli będziemy w sposób niekontrolowany penetrować gąszcze, takich sytuacji będzie więcej. Trzeba wezwać Lasy Państwowe do tego, żeby zabrały się do lepszej kontroli i informacji - komentował zoolog i bioetyk profesor Andrzej Elżanowski w drugiej części programu "Tak jest" w TVN24. Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała tłumaczył, że "problemów dotyczących lasów jest dzisiaj bardzo dużo". - Jedna trzecia tego kraju to są lasy i nie jesteśmy w stanie upilnować każdego kawałka - zastrzegł. Były zastępca Komendanta Głównego Straży Pożarnej Ryszard Grosset wyjaśnił, że tego typu pożaru nie da się ugasić. - Można go zatrzymać jakąś naturalnie stworzoną przeszkodą, przez którą pożar nie będzie w stanie przeskoczyć, ale musimy pamiętać, że pożar wierzchołkowy w warunkach szalejącego wiatru potrafi pokonać odległości rzędu stu metrów - zaznaczył Grosset. Były rzecznik PSP Paweł Frątczak podkreślił, że "dziewięć na dziesięć pożarów, do których dochodzi w Polsce, powoduje człowiek, czyli najsłabsze ogniwo w systemie bezpieczeństwa".<br/> <br/><strong>Kluczowe wątki rozmowy:</strong><br/>- Pożar lasu w powiecie wołomińskim<br/>- Jak zabezpieczyć polskie lasy przed pożarami<br/>- Człowiek "najsłabszym ogniwem w systemie bezpieczeństwa"