Prezydent zawetował tzw. ustawę łańcuchową. - Wydaje się, że pan prezydent powinien mieć dużą wiedzę na temat kawalerek, a tu wprowadza Polaków w błąd. Nowe przepisy gwarantowały kojce w zależności od wielkości i wagi psa - dziesięcio-, piętnasto- i dwudziestometrowe, a tymczasem najmniejsze miejsce kawalerki mają dwadzieścia pięć metrów - powiedziała Aleksandra Leo (Polska 2050). Według niej decyzja Karola Nawrockiego była pokazem siły. - Wyszedł pokaz słabości - dodała. - Komu robi on na złość? Bogu winnym psom, które całe życie spędzają na łańcuchu - stwierdziła Leo. - Robi krzywdę zwierzętom i ludziom, którzy walczyli o to prawo - powiedział Tomasz Trela (Nowa Lewica). Przypomniał, że za ustawą łańcuchową głosowali także Jarosław Kaczyński i ludzie z Prawa i Sprawiedliwości. - Wydawało się, że jest konsensus polityczny. Wszyscy na to czekali, przychodzi Nawrocki i wetuje - komentował Trela. Podkreślił, że posłowie zmierzą się z wetem oraz będą chcieli je odrzucić.<br/>