Czy PiS-owi nie jest wstyd, że Zbigniew Ziobro, niegdyś minister sprawiedliwości w rządzie tej partii, uciekł przed ścigającą go prokuraturą aż do Stanów Zjednoczonych? - Zbigniew Ziobro nie może liczyć, że zostanie w Polsce sprawiedliwie osądzony - powiedział w "Kropce nad i" poseł PiS Piotr Kaleta. Jak stwierdził, udzielenie Ziobrze ochrony przez amerykańskie władze dowodzi ich poważnych zastrzeżeń co do stanu praworządności w Polsce. - To Zbigniew Ziobro upolitycznił wymiar sprawiedliwości, to za jego czasów z Funduszu Sprawiedliwości były wyprowadzane pieniądze poprzez swego rodzaju ośmiornicę powiązań - ripostowała posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. Przyznała, że ewentualna procedura ekstradycyjna może potrwać, ale zarazem wyraziła nadzieję, że Ziobro ostatecznie do Polski wróci i przypomniała słowa Jarosława Kaczyńskiego, ze "niewinni nie mają się czego bać". Na sugestię, że ucieczka Ziobry może być interpretowana jako akt tchórzostwa, poseł Kaleta stwierdził, że były minister jest ciężko chory. W dalszej części programu rozmawiano o aferze Zondacrypto, z którą - jak przekonywał poseł Kaleta - politycy PiS i Karol Nawrocki nie mają nic wspólnego.