Czy - jak utrzymują politycy PiS - ucieczka Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych mieści się w ramach gwarantowanego każdemu prawa do obrony? - Ten wyjazd jest oczywiście formą obrony, ale też wynikiem pewnych układów, które sobie pan Ziobro załatwił - zauważył w "Tak jest" w TVN24 mecenas Roman Rewald (adwokat pracujący w Polsce i w Stanach Zjednoczonych). Tego samego zdania jest Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, choć - jak podkreślił - przykład Zbigniewa Ziobry dowodzi, że w rzeczywistości nie wszyscy są równi wobec prawa. - Nie sądzę, by przeciętny obserwator, który znalazłby się w podobnej sytuacji, mógł liczyć na tak ekspresowe i legalne, ale niestandardowe działania pozwalające mu przemieszczać się z jednego kraju do drugiego - wyjaśnił. Przypomniał przy tym, że Ziobro wcześniej dostał azyl polityczny na Węgrzech od premiera Viktora Orbana, a po utracie przez niego władzy najprawdopodobniej otrzymał wizę amerykańską umożliwiającą mu wjazd do tego kraju mimo unieważnienia mu paszportu przez władze polskie.