Wygrałem pierwszą turę, ale druga jest na żyletki. Będzie liczył się każdy głos. Nie odstawię nogi, jestem przekonany, że wygram, ale musicie mi w tym pomóc i iść 1 czerwca do urn wyborczych - mówił Rafał Trzaskowski na spotkaniu z mieszkańcami Sosnowca. Kandydat Koalicji Obywatelskiej odniósł się do propozycji Sławomira Mentzena, który zaprosił go do rozmowy. - Przyjdę na to spotkanie. Nie gwarantuję, że podpiszę deklarację przygotowaną przez Mentzena, ale gwarantuję, że porozmawiamy szczerze. Myślę, że w wielu rzeczach możemy się zgodzić, w kilku na pewno się nie zgodzimy, ale otwarta debata to jest to, czego potrzebujemy - powiedział Trzaskowski. Dodał, że "jeżeli wybory wygra Karol Nawrocki, to żaden ambitny projekt się nie uda". - Nie polecimy - przysłowiowo mówiąc - na księżyc, tylko ugrzęźniemy w totalnym chaosie. Mój konkurent nie ukrywa tego, że najważniejszym celem jego prezydentury byłoby doprowadzenie do kryzysu rządowego, do kłótni i do problemów - stwierdził Trzaskowski.