W grach komputerowych to wszystko jest proste - przechodzi się poziom za poziomem, a na końcu jest "final boss", najsilniejszy przeciwnik. W tej roli komisja śledcza ds. Pegasusa obsadziła Zbigniewa Ziobrę. Patrząc na ostatnią rundę, naprawdę trudno ocenić, dla kogo to był "game over". A więc tak... był pan marszałkiem, dwa razy próbował zostać prezydentem, ale naród się nie poznał, a teraz chce pan pracować na rzecz uchodźców jako wysoki komisarz ONZ. I tu nam Szymon Hołownia zaimponował, w dodatku z poparciem prezydenta, także warto było wpaść na wieczorek literacki u Bielana. Szanse są, o ile oczywiście w konkursie nie wystartuje posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska. W "Rankingu Mazura" także o uciekającym panu młodym, który uciekał przed policją. Dzień przed swoim ślubem postanowił spędzić nie na ostatnich przymiarkach garnituru. Włamał się do mieszkania, nakradł co nie jego, no a po ślubie przyszli spóźnieni weselnicy cali na niebiesko. Oprócz tego o prezesie Kaczyńskim, który wpadł na Dolny Śląsk, zbeształ miejscowych, że się germanizują, a potem wziął listę i skreślił z niej większość radnych PiS w sejmiku dolnośląskim. To się nazywa zarządzanie bezpośrednie. Tak tylko wyszło, że ci skreśleni mają dużo zdjęć z Mateuszem Morawieckim.