Arabowie narzekają na zimę

Arabia Saudyjska przeżywa niespotykany atak zimy. Temperatura w królestwie utrzymuje się poziomie 11 stopni a miejscami spada do minus 4 stopni Celsjusza. Dziesięć osób już zamarzło.

Najgorzej jest na zachodzie kraju - w okolicach Medyny, gdzie padają właśnie rekordowe minus cztery stopnie, było najwięcej ofiar. 18-letni uczeń zmarł w drodze do szkoły - według lekarzy, jego serce nie wytrzymało morzu - a dwóch hinduskich pracowników sezonowych zaczadziło się w źle wentylowanym pomieszczeniu, gdy rozpalili ogień, żeby się rozgrzać.

Saudyjskie władze ostrzegają, że, podobnie jak w Polsce, 90 proc. śmiertelnych wypadków podczas zimy związana jest z nierozważnymi sposobami podnoszenie temperatury. Rząd zaapelował wręcz, by nie używać do tego celu drewna, bo daje ono najwięcej niebezpieczenego dymu.

Spadek temperatur uderza jednak przede wszystkim w hodowców zwierząt. Jak wynika z rządowych danych, straty hodowców sięgają już kilku setek sztuk.

Na niskie, według Saudyjczyków, temperatury nie narzekali jedynie europejscy i amerykańscy dziennikarze, którzy towarzyszyli prezydentowi George'owi W. Bushowi w jego wizycie w Arabii. - Nigdy bym się nie spodziewał tak pięknej pogody - mówił Arab News jeden z dziennikarzy.

Źródło: Arab News

Czytaj także: