W poniedziałek w Sieradzu odbyła się pierwsza rozprawa po znalezieniu czterech nowych śladów na zderzaku policyjnego poloneza, którym na dyżur z 23 na 24 marca 1994 roku wyjechał Henryk Stolarek. Przypomnijmy, biegli znaleźli na zderzaku cztery nowe ślady DNA. Dane uzyskane podczas najnowszego badania przyniosły bardziej precyzyjne wyniki, a więc skuteczniej można stwierdzić, kto na pewno tych śladów nie zostawił. Biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie podkreślają, że DNA nie należy ani do zabitego policjanta, ani do oskarżonego.
Pozostało 91% artykułu