Francja ma nowego starego premiera. "Kiepski dowcip"

Sebastien Lecornu
Premier Sebastien Lecornu podał się do dymisji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: STEPHANIE LECOCQ/EPA/PAP
Prezydent Francji Emmanuel Macron ponownie powierzył misję utworzenia rządu Sebastienowi Lecornu. Polityk został już raz powołany na to stanowisko (9 września) i po niespełna miesiącu ustąpił, między innymi z powodu sporu wokół składu gabinetu.

Agencja AFP podała, powołując się na współpracowników prezydenta, że Macron daje Lecornu carte blanche (czyli swobodę działania).

Francuskie skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN) zapowiedziało już wotum nieufności wobec przyszłego rządu. Szef RN Jordan Bardella, komentując ponowne powołanie Lecornu na premiera, oświadczył, że taki rząd to "kiepski dowcip" i jego partia będzie głosować za wotum nieufności.

Sebastien Lecornu
Sebastien Lecornu
Źródło zdjęcia: STEPHANIE LECOCQ/EPA/PAP

Głosy sprzeciwu wobec przyszłego rządu

Również skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona (LFI) zapowiedziała wotum nieufności i ponowne złożenie wniosku o impeachment wobec prezydenta Macrona.

Partia Socjalistyczna, na której poparcie liczył Lecornu podczas pierwszej próby utworzenia rządu, oświadczyła, że nie zawarła porozumienia z Lecornu o tym, że powstrzymałaby się od wotum nieufności wobec przyszłego gabinetu.

Źródło: PAP
Autorka/Autor: mjz/lulu
Czytaj także: