Wiktor przyszedł na świat w 27. tygodniu ciąży. Ważył jedynie 900 g. Pierwsze ponad cztery tygodnie życia spędził w szpitalu, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Chłopczyk mieszkał w interwencyjnym ośrodku preadopcyjnym Tuli Luli w Łodzi.
Czas uciekał, bo dzieci w ośrodku preadopcyjnym mogą przebywać tylko do ukończenia roku; potem trafiają do domu dziecka. Dlatego Fundacja Gajusz ogłosiła w czerwcu w mediach, że Wiktor potrzebuje rodziny.
Po Wiktorka zgłosiła się rodzina
Jak się okazuje, nagłośnienie historii chłopca przyniosło skutek - po Wiktora zgłosiła się rodzina pani Joanny. Razem z mężem mają już czterech biologicznych synów, w tym chłopca - Janka - o specjalnych potrzebach zdrowotnych. Zdecydowali się przyjąć do siebie także Wiktora.
- Zobaczyłam w nim Janka. On też miał nie chodzić, a biega. Jest chory, ale przecież bardzo szczęśliwy, bo ma kochającą rodzinę. Tego samego zapragnęłam dla Wiktorka - wspominała pani Joanna, cytowana w komunikacie urzędu marszałkowskiego w Łodzi
- Pokazałam mężowi zdjęcia malucha. On na to: No fajny. Chyba nie sądził, że to może być nasz piąty syn... A jednak! Sprawy potoczyły się błyskawicznie - dodawała kobieta.
Dom na zawsze
Jak czytamy w komunikacie zdrowotne wyzwania Wiktorka nie odstraszały rodziców. Wręcz przeciwnie były czymś znanym, oswojonym i możliwym do udźwignięcia.
Pierwsze spotkanie rodziny z Wiktorkiem odbyło się latem ubiegłego roku. Od tego momentu dzień po dniu rodziła się relacja. Wizyty stawały się coraz dłuższe, coraz bardziej codzienne. Była obecność, usypianie, czułość i cierpliwość. Aż w końcu nadszedł dzień, w którym decyzja sądu pozwoliła chłopcu zamieszkać w nowym domu.
– To, co było wyjątkowe, to zupełny brak niepewności związanej z tym, jak rodzice poradzą sobie ze zdrowotnymi obciążeniami Wiktorka. Mieli ogromne doświadczenie w opiece nad chorym dzieckiem i zapewnianiu mu pomocy specjalistów. A do tego żadnego lęku z tym związanego - wspomina Dorota Grodzka, dyrektor Tuli Luli.
Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny Tuli Luli to tymczasowy dom dla niemowląt, którymi z ważnych przyczyn nie mogą zaopiekować się rodzice biologiczni. Prowadzenie go jest finansowane z budżetu Województwa Łódzkiego.
Autorka/Autor: pk/tam
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: lodzkie.pl