Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratora jako "oczywiście bezzasadną".
- W dniu dzisiejszym zakończyła się sprawa, która od blisko trzydziestu lat budziła emocje i to nie tylko opinii publicznej, ale przede wszystkim rodziny samej pokrzywdzonej - mówiła sędzia sprawozdawca Barbara Skoczkowska po ogłoszeniu postanowienia.
Jak wskazała, choć sąd apelacyjny w pewnym momencie "stwierdził, że nie jest do końca pewien, czy oskarżony nie jest sprawcą tego zarzutu, jednakże (...) wszelkie niewyjaśnione sprzeczności należy interpretować na korzyść oskarżonego".
Zabójstwo studentki
Sprawa brutalnego zabójstwa studentki Katarzyny Z. z końca lat 90. pozostaje jedną z największych zagadek polskiej kryminalistyki.
W styczniu 1999 roku z Wisły fragmenty skóry i ciała. Po badaniach DNA okazało się, że to zaginiona przed kilkoma tygodniami Katarzyna Z. Z wody wyciągnięto wtedy skórę precyzyjnie zdjętą z tułowia kobiety, później znaleziono też jej nogę. Śledztwo prowadził Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
We wrześniu 2022 roku Sąd Okręgowy w Krakowie uznał Roberta Janczewskiego za winnego zabójstwa kobiety oraz zbezczeszczenia jej zwłok, a następnie wyrzucenia szczątków do Wisły. Rok później, w październiku 2023 r., Sąd Apelacyjny w Krakowie uniewinnił mężczyznę.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędziowie wskazali wtedy, że nie mają jednoznacznego przekonania o winie ani niewinności oskarżonego, a zgodnie z zasadą prawa karnego wątpliwości muszą być rozstrzygane na jego korzyść. Sąd podkreślił, że nie wszystkie dowody przedstawione przez prokuraturę mogły zostać wykorzystane, m.in. wyniki badań wariograficznych. Niewystarczające okazały się również analizy włosa znalezionego w łazience Roberta Janczewskiego, który - według jednej z biegłych - miał należeć do ofiary.
Uchybienia w procesie
Proces odwoławczy rozpoczął się w kwietniu 2023 roku przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie. Obrona zwracała uwagę na liczne uchybienia proceduralne, "myślenie tunelowe" organów ścigania oraz brak obiektywizmu sądu pierwszej instancji. Prokuratura odpierała te zarzuty, wskazując na zgromadzony materiał dowodowy liczący 76 tomów i - zdaniem oskarżyciela - potwierdzający winę Roberta Janczewskiego.
Pisemne uzasadnienie wyroku liczące 300 stron zostało podpisane przez sędziów w lipcu 2024 roku i doręczone stronom postępowania
Walczy o wielomilionowe odszkodowanie
Robert Janczewski walczy teraz o wielomilionowe zadośćuczynienie za lata aresztu w związku ze śmiercią 23-letniej studentki Katarzyny Z. Domaga się 22,7 miliona złotych. Mężczyzna w areszcie spędził ponad siedem lat. Przez długi czas był traktowany jako więzień niebezpieczny, bez prawa do kontaktu z rodziną. Jak twierdzi adwokat Janczewskiego, jego zdrowie zostało w sposób nieodwracalny zrujnowane.