Lot odbył się w ramach polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS, która była częścią komercyjnej załogowej wyprawy Axiom 4. Czworo astronautów na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) prowadziło badania w warunkach mikrograwitacji i angażowało się w działania edukacyjne. Załoga powróciła na Ziemię 15 lipca. Po powrocie z kosmosu Sławosz Uznański-Wiśniewski rozpoczął swoje tournee spotkań ze studentami i uczniami w ramach dwumiesięcznej, ogólnopolskiej trasy "IGNIS - Polska sięga gwiazd"
Rocznica lotu Polaka na ISS
Z okazji rocznicy w czwartek w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie zorganizowano konferencję naukową "Ekosystem kosmiczny rok po misji IGNIS" poświęconą podsumowaniu osiągnięć polskiego sektora kosmicznego po misji oraz dyskusji nad jego dalszym rozwojem w kontekście nauki, gospodarki i innowacji. W trakcie konferencji ogłoszono powstanie Międzyuczelnianego Centrum Ekosystemu Kosmicznego, powołanego przez pięć uczelni: Szkołę Główną Handlową w Warszawie, Politechnikę Łódzką, Uniwersytet Jagielloński, Akademię Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie i Akademię Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie. List intencyjny podpisali rektorzy lub prorektorzy tych uczelni, z których każda - jak podkreślono, ma wnieść ważną perspektywę do powstającego centrum - technologiczną, ekonomiczną i związaną z fizjologią człowieka.
Na konferencji był obecny Sławosz Uznański-Wiśniewski.
- W czwartek, w rocznicę misji, o godzinie 8.31 połączyłem się z załogą, żeby to ponownie przeżyć. Myślę, że zostaniemy w takim kontakcie przez całe życie - powiedział Sławosz Uznański-Wiśniewski w rozmowie z Hubertem Kijkiem z TVN24 BiS. Dodał, że rok 2025 był rekordowy dla polskiej technologii kosmicznej, dla polskich inwestycji w sektor kosmiczny. Mówił, że ta misja była też ważna dla sektora akademickiego i technologicznego, a także dla edukacji. Co przyniesie 2026 rok? - Tego jeszcze nie wiemy, jesteśmy w połowie roku. Ja mam nadzieję, że dobrze wykorzystamy tę inercję po polskiej misji kosmicznej, ale również dobrze wykorzystamy dynamikę wzrostu globalnego sektora kosmicznego, który niesamowicie się rozwija - mówił.
Po misji czas na rozmowy - gdzie powstanie ośrodek ESA?
W listopadzie w Bremie w Niemczech odbyło się spotkanie Rady Ministerialnej Europejskiej Agencji Kosmicznej. Tam Polska zobowiązała się przeznaczyć łącznie rekordowe 731 milionów euro na realizację misji Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Blisko 550 mln euro miało zostać wykorzystane w programach opcjonalnych ESA na lata 2026-2028. Ich zakres obejmuje: obserwację Ziemi, bezpieczną łączność, transport kosmiczny, serwisowanie na orbicie, bezpieczeństwo kosmiczne, eksplorację robotyczną oraz rozwój technologii i aparatury dla przyszłych misji.
Dodatkowo w trakcie spotkania podpisano list intencyjny w sprawie budowy ośrodka ESA w Polsce, związanego z bezpieczeństwem kosmicznym. Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) przekazało w połowie czerwca bieżącego roku, że decyzja w sprawie lokalizacji ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej w Polsce ma zapaść w najbliższych tygodniach. Jak podało MRiT, pod uwagę bierze się: Gdańsk, Wrocław, Katowice wraz z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, Łódź, Kraków, Warszawę i Poznań. Sławosz Uznański-Wiśniewski - jak określił - stara się uczestniczyć w tych rozmowach.
Spór z Polską Agencją Kosmiczną
Z końcem 2025 roku Sławosz Uznański-Wiśniewski przestał być astronautą projektowym ESA. Został w agencji, jednak pełni już inną funkcję - inżyniera. Mimo formalnej zmiany kierunku zawodowego Uznański-Wiśniewski dalej wspiera polski sektor kosmiczny i otwarcie wypowiada się na temat największych jego wyzwań. Między innymi zwraca szczególną uwagę na brak aktualnej strategii rozwoju sektora kosmicznego w Polsce.
- Bez drogowskazu, jakim jest silna nowa strategia kosmiczna, bardzo trudno będzie realizować dalsze plany i cele - powiedział w kwietniu Uznański-Wiśniewski. Dodał też, że trzeba pilnie zdefiniować priorytety rozwoju polskich technologii, powracać do najbardziej innowacyjnych programów kosmicznych (jak program Artemis), wykorzystywać młode talenty i przede wszystkim jasno zdefiniować priorytety.
Astronauta otwarcie krytykował niektóre działania prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) Marty Wachowicz, która objęła funkcję w kwietniu ubiegłego roku, na chwilę przed startem misji IGNIS. Uznański-Wiśniewski robił to publiczne w trakcie jednej z debat Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jego niezadowolenie działaniami Wachowicz związane było między innymi z wydatkowaniem dotacji celowych.
CZYTAJ TEŻ: Ostra krytyka Polskiej Agencji Kosmicznej w anonimowym liście. Resort "analizuje wszystkie sygnały"
W środowisku mówiło się o konflikcie na linii astronauta - prezes POLSA. Potwierdzeniem było opisane w TVN24+ pismo Marty Wachowicz z maja tego roku, skierowane do Rady POLSA oraz członków rządu, z którego wynikało, że prezes POLSA chciała zakazu publicznego komentowania działań agencji przez Uznańskiego-Wiśniewskiego. Ten z kolei w swoim oświadczeniu podkreślił, że odbiera to "jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym".
Czy zdaliśmy ten egzamin?
Czy Polska zdała egzamin z realizacji i przygotowania swojej pierwszej misji na ISS?
- Myślę, że tak, absolutnie, Polska tu zdała egzamin - powiedziała Marta Wachowicz. Zaznaczyła, że pełen sukces będzie można zaobserwować w kolejnych latach, między innymi dzięki większemu zainteresowaniu studiowaniem kierunków ścisłych czy zaciekawienia tematyką kosmiczną młodych uczniów.
Podobnego zdania jest też były prezes POLSA profesor Grzegorz Wrochna. Uznał jednak, że nie został wykorzystany pełny potencjał edukacyjny misji zaraz po powrocie astronauty na Ziemię. Zaznaczył, że "nie wszystko jest stracone" i przypomniał, że pierwszy Polak w kosmosie, Mirosław Hermaszewski, przez całe życie odwiedzał szkoły i uczestniczył w różnych wydarzeniach.
Zdaniem Wrochny to właśnie edukacja od najmłodszych lat jest najważniejsza. Twierdzi, że technologie kosmiczne są przyszłością, ponieważ obecnie pracuje się nad misjami, które wylecą za kilka lat, a do celu dotrą za jeszcze kilka kolejnych. Dlatego wcale nie jest za wcześnie, żeby kosmosem interesować dzieci już od wieku przedszkolnego.